środa, 21 lipca 2010

wróciłam :)

Wróciłam z podróży.
Jeszcze wszystkie wrażenie i obrazy wirują mi w głowie. Jeszcze chaos panuje w zgranych z kart zdjęciach, jeszcze opowiadając przeskakuję z tematu na temat, ale powoli porządkuję wszystko w głowie i niedługo będę mogła zdać relację z podróży.
Teraz tylko jedno zdjęcie, które niesie w sobie zapach rozgrzanej lawendy, brzęczenie pszczół i trzepot skrzydeł pazia królowej.

6 komentarzy:

  1. Fajnie, że tyle wrażeń :)! Czekamy na opowieści :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdjęcie śliczne i jakież klimatyczne, nasycone kolory. :) Również czekam na relację :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładne to zdjęcie. Czegoś takiego mi trzeba. Mam nadzieję, że odpocznę emocjonalnie ;-) na moim niedługim wyjeździe na północny wschód.

    OdpowiedzUsuń
  4. Miriel - dziękuję :)
    Mówisz, ze Ci się podoba - zaraz poleci do Ciebie razem z kolegą, który też może przypadnie Ci do gustu :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Boże, lawenda...i ile do czytania czeka w wiewiórczej dziupli, wspomnieniowo! Płetwiam się radośnie, ciesząc, że miałaś taki piękny kawałek świata pod noskiem:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Miło Cię zobaczyć żabko, bardzo się cieszę, że zajrzałaś do wiewiórki :)) Zapraszam serdecznie do czytania lub choćby oglądania zdjęć - mam nadzieję, że udało mi się choć trochę oddać urodę tej części świata :)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że do mnie zaglądasz :) Bardzo mnie to cieszy, jak i każde kilka słów pozostawione przez Ciebie w komentarzach.
Życzę miłego dnia, pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie :)