sobota, 29 stycznia 2011

katedralne mroki

kontrkatedra oliwska - widok z ołtarza ku organom
Lubię mroczne, gotyckie kościoły.
Mają w sobie dostojeństwo i tajemnicę, niedostępną śmietankowym wnętrzom większości barokowych i rokokowych świątyń, które przypominają bardziej bombonierki ze słodyczami niż miejsce misterium.
Kontrkatedra oliwska jest gotycka. Mimo, że przebudowywana, obdarzona białymi ścianami i koszmarnym sklepieniem prezbiterium z chmurami przypominającymi odwróconą miskę bitej śmietany, dalej ma w sobie mroczny charakter tajemniczej świątyni.
kontrkatedra oliwska - stalle

czwartek, 27 stycznia 2011

robótkowy raport

Dłubię te swoje róbótki i dłubię więc postanowiłam pokazac Wam, w jakim są stanie zaawansowania .

Najpierw Zimowa Ostoja, haft składający się, jak na razie, z bezowych nitek na beżowym tle ;) Obliczyłam, że mam już prawie 1/6 całości.

całość kanwy z wyhaftowanym fragmentem














fragment
















Jak widać, już "cośtam" widać ;)


Druga robótka to sweter Kamieńczyk, pruty i robiony, i znów pruty. Obecnie mam skończony tył i przód do skończenia w okolicach dekoltu. Następne będą rękawy rękawy.
Jak widać na zdjęciu oczka ramion nie są nie zamknięte, lezą sobie na pomocniczych drutach. Będę zszywać otwarte oczka szydełkiem, jak już skończę przód. Szew nie jest taki gruby jak przy zwykłym szyciu i dzianina wygląda jakby była z jednego kawałka, bez szwu.

przód swetra i tył

z pracowni domorosłej akwarelistki

Na Szkicach i Akwarelach pojawił się kolejny wpis.
Zapraszam :)

środa, 26 stycznia 2011

po bułki, masło i paczkę kawy

Spadło trochę nowego śniegu, a poza tym właściwie nic się nie dzieje.
Trochę zakatarzona dzielę czas pomiędzy Kamieńczyka - mam nadzieję, że niedługo będę miała już co Wam pokazać - haftowanie Zimowej Ostoi i próby z akwarelami.
Oczywiście poza tym gotuję, sprzątam i takie tam duperele, jak każdy.
Również jestem mocno zaangażowana w odciąganie Młodego od kompa, wszelkimi sposobami łącznie z podstępem. W ramach tej działalności poszliśmy, a nie pojechaliśmy, dziś do sklepu na zakupy. Wybrałam ten położony dalej od domu, pogoda całkiem fajna, więc zabrałam aparat i uwieczniłam, jak to Młody nosi swojej matce zakupy ;)

z pracowni domorosłej akwarelistki

Uprzejmie zawiadamiam, że  na Szkicach i Akwarelach pojawił się wpis.
Zapraszam :)

środa, 19 stycznia 2011

szkice i akwarele - inauguracja


Postanowiłam nauczyć się malować akwarelą.
W związku z tym, założyłam nowego bloga, na którym będę pisała o sprawach związanych z rysunkiem i malarstwem. Tam również, będę prezentowała postępy w nauce i skończone prace.
Jako że wpisy nie będą ukazywały się zbyt regularnie, będę dawała notki o nich na tym blogu.
Bezpośredni link do Szkiców i Akwareli znajduje się w bocznym menu.

Zapraszam :)

sweter Kamieńczyk - z uporem maniaka

Sweter Kamieńczyk dalej ma pecha. A może to ja mam pecha z tym swetrem?

Po ostatnim pruciu i poprawkach podkroju pach został skończony. Cały. Zszyty już normalnie, bo w międzyczasie znalazła się igła cerówka z wielkim uszkiem. Zrobiłam nawet plisę dookoła dekoltu.
Jak skończyłam to go przymierzyłam...
Tia...
Mimo najszczerszych chęci by uznać go za dobry nie dało się ukryć, że leży na mnie koszmarnie, że rękawy wszyte są za nisko i są za szerokie na górze, co sprawia że mam bary jak rzeźnik z Brooklinu. Pasowanie na biodra było za wysoko przez co wyglądało, jakbym miała w pasie oponę.
Koszmar.
Niestety, tak to jest z dzianiną u mnie - mam za mało doświadczenia w robieniu dopasowanych swetrów damskich, proste męskie wychodzą mi zdecydowanie lepiej.
Jedyny plus jaki zauważyłam to to, że włóczka jest cudownie miękka i bardzo przyjemna w dotyku. I ten właśnie plus spowodował, że się zaparłam. Muszę mieć ten sweter, nie taki "jak wyjdzie", ale taki jaki sobie wymyśliłam.
Najpierw odłożyłam całość na kilka dni, żeby nabrać dystansu.
Wczoraj rozłożyłam go na stole i mierząc na nim i licząc oczka i rzędy przygotowałam sobie rozpiskę nowego, poprawionego modelu. Później usiadłam i rozprułam szwy i sprułam większość swetra. Zostawiłam tylko części przodu i tyłu: ściągacz i pierwsze 14 cm na gładko.
Wieczorem, przy tv, zrobiłam cześć tyłu - jestem w miejscu, gdzie zaczyna się podkrój pach.

Włóczka doskonale zniosła drugie prucie...

niedziela, 16 stycznia 2011

Zimowa Ostoja w akompaniamencie mruczenia

Zimowa Ostoja powstaje powoli.
Mam już około 1/8 całości. Obecnie jestem na etapie haftowania bezowych chmur, co nie jest może zbyt porywające, ale za to niezbyt wymagające. Całe rzędy półkrzyżyków w kolorach różniących się od siebie o ton bądź pół tonu. To, że się w ogóle różnią od siebie można zauważyć dopiero kiedy powstanie większy fragment - przy pojedynczych półkrzyżykach nie sposób odróżnić kolorów.

Bibeńka wspiera mnie dzielnie układając się na schemacie lub tuż koło niego i mrucząc głośno - nie ma to jak kojące kocie mruczenie przy zmaganiu się z niuansami kolorów :)

poniedziałek, 10 stycznia 2011

Kamieńczyk czy Kląskawka

Sweter Kamieńczyk.
Czyżby było z jego imieniem coś nie tak, bo praca nad nim idzie jak z kamienia. Może lepiej będzie mówić - i myśleć - o nim "sweter Kląskawka"?

Bo było tak:
zrobiłam tył. Kiedy miałam 3/4 wysokości pleców doszłam do wniosku, że jest za szeroki. Sprułam całość i zaczęłam od nowa. Skończyłam bez przygód.
Przód poszedł prawie łatwo, tylko mała poprawka w długości ramion, ale to nic.
Próbowałam zszyć ramiona by móc zacząć przymierzać go lepiej niż tylko przed przykładanie go do siebie, ale okazało się, że nie posiadam w domu cerówki o oczku dość dużym do nawleczenia włóczki, z której jest sweter.
Upss...
Nie chciałam zszywać inną nitką, takie szwy są brzydkie i źle się układają. Po burzy mózgu otworzyłam zakończenia oczek ramion i za pomocą dwóch drutów i szydełka "zszyłam" wolne oczka. Wyszło ślicznie, prawie bezszwowo, co mnie bardzo ucieszyło.
Widząc problem ze zszywaniem części postanowiłam zrobić rękawy odwrotnie niż zwykle, nabierając oczka wzdłuż brzegów podkrojów pach.

Muszę Wam powiedzieć, że dawno już tyle nie myślałam i nie liczyłam przy dzierganiu. Kiedy wreszcie widziałam ile oczek nabrać, kiedy i ile dodać, kiedy i ile zebrać, by rękaw zwężał się na długości odpowiednio czułam się jakby mi mózg wyprano w Bielince ;)
Zadowolona z siebie zrobiłam cały(!) rękaw.
Przymierzyłam sweter.
Obejrzałam się w lustrze i doszłam do wniosku, że rękaw jest za szeroki o dobre 7 cm, a błąd leży nie w nabranych oczkach, ale w za nisko zrobionych podkrojach pach. Nie powiem, trochę mnie to odkrycie przybiło.

Miałam dwa wyjścia: pogodzić się ze stanem zaistniałym i mieć sweter o szerokich rękawach - przyjemny, przepastny, kochany i niemieszczący się pod kurtką, albo nie pogodzić się z tym, co wydziergałam, spruć i zrobić od nowa.
Wybrałam drugą opcję. Został spruty rękaw i części przodu i tyłu na tyle, by odpowiednio zmniejszyć podkroje pach.

Obecnie jestem na etapie ponownego rozpoczynania rękawa - oczka nabrane i przerobione pierwsze dziesięć rzędów. Teraz powinno być dobrze (chyba, że będzie za ciasno ;P ).

Korzystne jest jedno - to dobra włóczka, prucie nie pozostawia na niej śladów, robótka przed i po pruciu niczym się nie różnią - duży plus.

Zdjęcia tym razem nie będzie - tak oporny sweter nie zasługuje na blask fleszów.

sobota, 8 stycznia 2011

100 książek

Znalazłam na blogu maknety zabawę, która mi się spodobała, więc ją pożyczyłam. Może ktoś jeszcze ma ochotę się w niż zabawić?

Instrukcja obsługi:
1. Pogrub te tytuły, które przeczytałeś/-łaś.
2. Użyj kursywy przy tych, które masz zamiar przeczytać.
3. Wykreśl te tytuły, których nie masz zamiaru czytać, albo byłaś/-łeś zmuszona/-y przeczytać za czasów szkolnych i je znienawidziłaś/-łeś.
4. Umieść to na blogu.

100 książek, które trzeba przeczytać - wg BBC


1. Duma i uprzedzenie – Jane Austen
2. Władca Pierścieni – JRR Tolkien
3. Jane Eyre – Charlotte Bronte
4. Seria o Harrym Potterze – JK Rowling
5. Zabić drozdad – Harper Lee
6. Biblia
7. Wichrowe Wzgórza – Emily Bronte
8. Rok 1984 – George Orwell
9. Mroczne materie (seria) – Philip Pullman
10. Wielkie nadzieje – Charles Dickens
11. Małe kobietki – Louisa M Alcott
12. Tessa D’Urberville – Thomas Hardy
13. Paragraf 22 – Joseph Heller
14. Dzieła zebrane Szekspira
15. Rebeka – Daphne Du Maurier
16. Hobbit – JRR Tolkien
17. Birdsong – Sebastian Faulks
18. Buszujący w zbożu – JD Salinger
19. Żona podróżnika w czasie – Audrey Niffenegger
20. Miasteczko Middlemarch – George Eliot
21. Przeminęło z wiatrem – Margaret Mitchell
22. Wielki Gatsby – F Scott Fitzgerald
23. Samotnia (w innym tłumaczeniu: Pustkowie) – Charles Dickens
24. Wojna i pokój – Leo Tolstoy
25. Autostopem przez Galaktykę – Douglas Adams
26. Znowu w Brideshead – Evelyn Waugh
27. Zbrodnia i kara – Fyodor Dostoyevsky
28. Grona gniewu – John Steinbeck
29. Alicja w Krainie Czarów – Lewis Carroll
30. O czym szumią wierzby – Kenneth Grahame
31. Anna Karenina – Leo Tolstoy
32. David Copperfield – Charles Dickens
33. Opowieści z Narnii (cały cykl) – CS Lewis
34. Emma- Jane Austen
35. Perswazje – Jane Austen
36. Lew, Czarwnica i Stara Szafa – CS Lewis
37. Chłopiec z latawcem – Khaled Hosseini
38. Kapitan Corelli (w innym tłumaczeniu: Mandolina kapitana Corellego) – Louis De Bernieres
39. Wyznania Gejszy – Arthur Golden
40. Kubuś Puchatek – AA Milne
41. Folwark zwierzęcy – George Orwell
42. Kod Da Vinci – Dan Brown
43. Sto lat samotności – Gabriel Garcia Marquez
44. Modlitwa za Owena – John Irving
45. Kobieta w bieli – Wilkie Collins
46. Ania z Zielonego Wzgórza – LM Montgomery
47. Z dala od zgiełku – Thomas Hardy
48. Opowieść podręcznej – Margaret Atwood
49. Władca much – William Golding
50. Pokuta – Ian McEwan
51. Życie Pi – Yann Martel
52. Diuna – Frank Herbert
53. Cold Comfort Farm – Stella Gibbons
54. Rozważna i romantyczna – Jane Austen
55. Pretendent do ręki – Vikram Seth
56. Cień wiatru – Carlos Ruiz Zafon
57. Opowieść o dwóch miastach – Charles Dickens
58. Nowy wspaniały świat – Aldous Huxley
59. Dziwny przypadek psa nocną porą (również: Dziwny przypadek z psem nocną porą) – Mark Haddon
60. Miłość w czasach zarazy – Gabriel Garcia Marquez
61. Myszy i ludzie (również: O myszach i ludziach) – John Steinbeck
62. Lolita – Vladimir Nabokov
63. Tajemna historia – Donna Tartt
64. Nostalgia anioła – Alice Sebold
65. Hrabia Monte Christo – Alexandre Dumas
66. W drodze – Jack Kerouac
67. Juda nieznany – Thomas Hardy
68. Dziennik Bridget Jones – Helen Fielding
69. Dzieci północy – Salman Rushdie
70. Moby Dick – Herman Melville
71. Oliver Twist – Charles Dickens
72. Dracula – Bram Stoker
73. Tajemniczy ogród – Frances Hodgson Burnett
74. Zapiski z małej wyspy – Bill Bryson
75. Ulisses – James Joyce
76. Szklany kosz – Sylvia Plath
77. Jaskółki i Amazonki – Arthur Ransome
78. Germinal – Emile Zola
79. Targowisko próżności – William Makepeace Thackeray
80. Opętanie – AS Byatt
81. Opowieść wigilijna – Charles Dickens
82. Atlas chmur – David Mitchell
83. Kolor purpury – Alice Walker
84. Okruchy dnia – Kazuo Ishiguro
85. Pani Bovary – Gustave Flaubert
86. A Fine Balance – Rohinton Mistry
87. Pajęczyna Szarloty – EB White
88. Pięć osób, które spotykamy w niebie – Mitch Albom
89. Przygody Scherlocka Holmesa – Sir Arthur Conan Doyle
90. The Faraway Tree Collection – Enid Blyton
91. Jądro ciemności – Joseph Conrad
92. Mały Książę – Antoine De Saint-Exupery
93. Fabryka os – Iain Banks
94. Wodnikowe Wzgórze – Richard Adams
95. Sprzysiężenie głupców (również: Sprzysiężenie osłów) – John Kennedy Toole
96. Miasteczko jak Alece Springs – Nevil Shute
97. Trzej muszkieterowie – Alexandre Dumas
98. Hamlet – William Shakespeare
99. Charlie i fabryka czekolady – Roald Dahl
100. Nędznicy – Victor Hugo

Jak widać całkiem sporo pozycji mam już "odhaczonych" ;) i tylko kilka, które chcę poznać. Nie znienawidziłam tez niczego z tej listy - ogólnie lubiłam czytać lektury, w końcu książka to książka i nie ma znaczenia z jakiego powodu się ją czyta.

środa, 5 stycznia 2011

Zimowa Ostoja - początek

Haft przestał być zbiorem rozsianych bezsensownie krzyżyków i zaczyna nabierać powolutku jakiegoś sensu. Mogę więc pokazać nad czym ślęczę (nie bez przyjemności) lecząc przeziębienie, które przyplątało się ostatnio.

Na zdjęciu widać jak ma obrazek wyglądać po skończeniu, a na dole jest ten kawałek, jaki już wydłubałam. Jakby ktoś miał problemy z rozpoznaniem na jakim etapie jestem, to wydłubany fragment to część chaszczy ponad leżącą gęsią :D
Po skończeniu obrazek ma mieć wymiary 40x31 cm, więc całkiem spory. Kanwa to aida 18, więc krzyżyki są właściwie milimetrowe - bardzo lubię taką dłubaninę. Kolorów jest dużo, głównie wyszywam dwoma nitkami, używane są kolotry czyste i kolory mieszane ( np. jedna nitka koloru khaki, druga jasne złoto), krzyżyki i półkrzyżyki. Dla ułatwienia sobie znalezienia się w schemacie naniosłam na kanwę linie pomocnicze co dziesięć nitek, specjalną kredką do haftów, spieralną.
Mam nadzieję, że po skończeniu warto będzie całość oprawić i powiesić na ścianę.
W tle na zdjęciu widać schemat haftu.


poniedziałek, 3 stycznia 2011

robótki - podsumowanie 2010

Podejrzałam ten pomysł u pimposhki
W związku z tym też zrobiłam kolaż z tegorocznymi robótkami. Prawdę mówiąc zaskoczyła mnie trochę ich ilość - myślałam, że zrobiłam mniej rzeczy :) Co prawda dwie z nich - błękitna Mgiełka i sweter Kamieńczyk - są wciąż w trakcie tworzenia, ale i tak uważam, że się liczą ;)


ps. Znów wróciła mi miłość do haftów krzyżykowych, skomplikowanych i wielkoformatowych - dłubię od dwóch dni, ale pokażę jak coś będzie widać, bo na razie to pojedyncze krzyżyki dopiero.