sobota, 30 czerwca 2012

W taki gorący dzień jak dziś...

 ... nic się nie chce robić. No, może tylko wypchnąć Kocicę z jej koszyczka, a potem to już tylko błogie lenistwo ;)


ps. mówiłem jej, żeby poszła po porządny aparat, ale jej się nie chciało i zrobiła je komórką. Rezultat taki sobie, trudno. Swoją droga, to przechodzi kocie pojęcie, jacy leniwi są ludzie.

niedziela, 3 czerwca 2012

przed sezonem

Sopot tuż przed sezonem. Sporo ludzi, ale jeszcze nie dzikie tłumy. Ostry wiatr nie zachęca do wygrzewania się na plaży - odważni lub zdeterminowani próbują znaleźć zaciszny kącik przy wydmach, a pozostali podziwiają morze owinięci ciepłymi kurtkami.


Wysmagani wiatrem szalejącym na molo wracamy w głąb miasta, gdzie nagle między domami robi się nam "gorąco" i przestajemy się dziwić ludziom siedzącym w ogródkach kawiarnianych. Sami zawijamy do Julka Cafe, gdzie pijemy dobrą kawę rozbijając złocisty karmel na crème brûlée.