sobota, 12 stycznia 2013

dwie robótki i kot

Najpierw o skończonej robótce.
Kamizelka Dwukolorowa została zrobiona, i jest noszona z dużą przyjemnością. Nawet obecnie mam ją na  sobie :)
Poszło mi na nią 70 gram malabrigo sock w  kolorze stonechat i 90g w kolorze natural. Więcej jasnego, bo zrobiłam z niej wykończenia podkrojów pach i dekoltu. Druty 3.5 całość, 3.0 ściągacze.


***
Teraz o nowej robótce, o swetrze Frost.
Oczywiście nie obyło się bez (już prawie tradycyjnego) prucia. Było to wynikiem pożałowania czasu na zrobienie próbki i założenie, że wełna bfl ma tą samą grubość co dropsowy Nepal. Jednak nie, nie ma tej samej grubości, jest odrobinę bardziej puchata i ma piętnaście oczek na dziesięć centymetrów, a nie siedemnaście. Rezultatem błędnego założenia był zrobiony i spruty cały karczek. W każdym razie wełna świetnie znosi prucie ;)
Po nowych wyliczeniach i nabraniu odpowiedniej liczby oczek zaczęłam od nowa.
Jako, że mam tylko cztery motki (400g) śliczności od YarnAndArt postanowiłam połączyć ją z dropsowym Nepalem wstawiając co czwarty rząd pojedynczy paseczek raz w kolorze kremowym, a raz w jasnym beżu. Kolory pasują idealnie.
Mam nadzieję, że YarnAndArt nie będzie miała nic przeciwko temu, że skorzystam z jej zdjęcia, by pokazać wełenkę w motkach (nie mogłam zrobić sama zdjęcia, bo pośpieszyłam się i przewinęłam motki na kłębki na samym początku roboty).
zdjęcie jest własnością YarnAndArt http://yarnandart.blogspot.com/
Więc po wkomponowaniu Nepala moja robótka prezentuje się mniej więcej tak:


Jak widać sweter i jego układ kolorystyczny został sprawdzony i zaakceptowany przez NIKK - Najwyższą Izbę Kociej Kontroli.  Tak swoją droga, to wełna od YarnAndArt wzbudziła w kotach duże emocje - musiałam się oganiać zarówno od Hakera jak i od Bibi, które próbowały chyłkiem a to pożuć, a to połapać pazurami choćby kawałek. Jak dotąd moja dłubanina nie interesowała ich zupełnie, a tu taka nagła zmiana. Wełna jest dokładnie wąchana kilka razy dziennie, chyba w nadziei, że uda się choć trochę ją pomemlać.

Na koniec pokaże Wam w jakiej zwykle asyście spędzam czas przy laptopie:
Jak Hakerowi znudzi się patrzenie za okno, to odwraca się i zaczyna wpatrywać się we mnie. Na koniec układa się po lewej stronie laptopa, tuż przy wylocie ciepłego powietrza z chłodzenia kompa i zasypia. Jakoś jeszcze nigdy lapek mi się nie przegrzał ;)

czwartek, 10 stycznia 2013

lepsze niż świeży śnieg

Dziś wczorajszy śnieg spłynął z deszczem, a potem spadł nowy, ładniejszy ;)
Zanim zasypał drogę Pan Listonosz przyniósł coś lepszego niż nowy puch. Dwie paczki z wełnianą zawartością - jedna z Zagrody, a druga od Yarn&Art  uszczęśliwiły mnie kompletnie.
Zdjęcia owych uszczęśliwiających cudów pokażę następnym razem, bo jeszcze ich nie mam, a pogoda nie sprzyjała cykaniu fotek, ale za to mogę powiedzieć, że zawartość jednej z paczek została natychmiast użyta do rozpoczęcia produkcji ciepłego swetra i jest go już "prawie karczek" (robię od góry w całości).
Kolory są zgodne z tym zdjęciem:

Cudne, czyż nie? ;)

wtorek, 8 stycznia 2013

czwartek, 3 stycznia 2013

Dwukolorowo

Jakiś czas temu CU@5 z bloga see you at five podzieliła się ze mną linkiem do generatora pasków  - ślicznie dziękuję!
Ucieszyłam się bardzo, pobawiłam się nim ciesząc się jak dziecko kombinacjami kolorów i szerokości prążków, a potem dłuuugo zastanawiałam się jak to cudo wykorzystać i cóż pasiastego mogę chcieć.
Decyzja dojrzała w czasie ostatniego półtora miesiąca, kiedy to odłożone druty pokrywały się spokojnie kurzem. Pierwszego stycznia zapragnęłam Dwukolorowej kamizelki o przypadkowym ułożeniu pasków w czterech szerokościach i niepowtarzającym się raporcie.
Wyciągnęłam i przewinęłam dwa motki malabrigo sock: jeden w kolorze naturalnym, a drugi cudowny stonechat. Trochę obliczeń i zaczęłam na okrągło, od dołu, na drutach 3.0 (ściągacz) i 3.5 (reszta).
Na razie mam trochę ponad 20 cm co wygląda tak:

Już mi się podoba, będzie super.

:)