sobota, 22 lutego 2014

czasami proces twórczy doprowadza do szaleństwa






ps. mimo (widocznych powyżej) przejściowych trudności, kardigan został zaprojektowany ;)

piątek, 14 lutego 2014

Prucie, prucie, prucie

Prucie dzianiny budzi we mnie skrajne emocje: frustrację i złość, kiedy przez własne błędy jestem zmuszona unicestwić część ( lub co gorsze całość) nowej, właśnie robionej robótki, oraz  ekscytację, kiedy stary udzierg zamienia się we fryzowane nitki będące zapowiedzią przyszłych, wspaniałych dzianin.
Ostatnio się ekscytuję. Dość masowo, bo okazało się, że spora część moich udziergów kwalifikuje się do sprucia i przerobienia na nowe.

Na pierwszy ogień poszły dwa męskie swetry, z których jeden stał się za mały, a drugi okazał się za cienki, a co za tym idzie,  za mało grzejący. Sweter Październik i Listopad zostały sprute, wełna Trekking Color firmy Zitron(75%wool / 25% poliamid) przewinięta z kłębków na pasma, uprana, wysuszona, znów przewinięta, tym razem z pasm na kłębki i obecnie powstaje z niej sweter Styczeń.  Z podwójnej nitki, więc będzie z pewnością ciepły. Robię go w częściach, mam już cały przód i ¾ tyłu.

Oprócz tego sprułam Zimowy Komplet z zeszłego roku zrobiony z wełny malabrigo worsted (100% merino wool)  i szeroki szalik Przydymiona Śliwka z wełny Lauca firmy Araucania (80%wool / 10% silk / 10%camel). Wełna, przewinięta i uprana, suszy się w pasmach. Mam zamiar zrobić z nich jakiś super mięsisty, brioszkowy otulacz. Pewnie na przyszłą zimę ;)

Kolejny wpadł mi w ręce sweter Czekoladowy– cudna malabrigo sock (100% merino wool) też suszy się w pasmach. Jak wyschnie i jak skończę dziergać Styczeń, to po dołożeniu odrobiny zachomikowanej malabrigo w kolorze cordovan, planuję zrobić go na nowo tyle, że trochę dłuższego.
Ten spruty był tak intensywnie noszony, że osłabiło to jego nitki i ściągacz zaczął się pruć na dole.

W kolejce do sprucia lub poprawek typu przedłużenie, czeka około pięciu moich sweterków – schudłam i  są zbyt obfite w obwodach, przez co wyglądam w nich jak dziecko z ochronki ;) Wszystkie są z dobrej włóczki i spokojnie mogę je odtworzyć w nowym rozmiarze.


Dodatkowy plus z tego całego przerabiania jest taki, że mogę sobie zdjąć porządne próbki z dzianin, które były prane i użytkowane, więc będą one jak najbardziej miarodajne. Obym tylko nie zapomniała o tym zabierając się do radosnej destrukcji ;)

sobota, 8 lutego 2014

Dla pani i pana - wydziergane

Dostałam rodzinne zlecenie na proste mitenki dla marznących dłoni pracujących przy komputerze. Dla pani i pana, czyli jedne damskie, a drugie męskie.
Powstały więc dwie pary zupełnie prostych "łapek", bez fajerwerków, za to idealnie trzymających się dłoni. No i ciepłych.
Damskie:

włóczka: dropsowa Baby Alpaca Silk, kolor 3609, zużycie 32gramy
druty: 2.5mm
wzór: ściągacz 2x2, kciuk wyrobiony prawym dżersejem

I męskie:

włóczka: dropsowa Alpaca, kolor 8903, zużycie 32gramy
druty: 3.0mm
wzór: ściągacz 3prawe x1 lewe, wzór utrzymany również na kciuku.