Przejdź do głównej zawartości

Posty

decyzja podjęta - koniec z blogowaniem

Postanowiłam zakończyć prowadzenie bloga. Główną przyczyną jest to, że od dłuższego czasu miałam coraz mniejszą potrzebę opowiadania o tym, co się u mnie dzieje, a teraz potrzeba ta spadła do zera. Wymyślanie wpisów "na siłę" nie ma sensu, jest nie fair w stosunku do Was, czyli  czytelników. W karcie "Pomocnik" są zebrane różne linki przydatne dla dziergających, więc zapraszam do przejrzenia ich i zapisania sobie gdzieś co ciekawszych. Zamknięcie bloga nie oznacza, że znikam z sieci - tak jak do tej pory będę odwiedzała Wasze blogi. Dziękuję Wam za całe siedem lat wspólnego blogowania i za wszystkie komentarze, jakie uzbierały się przez te lata.

Wesołych Świąt !

Zdrowych  i wesołych Świąt Bożego Narodzenia  oraz  wszelkiej pomyślności w Nowym Roku!

Czerwona Antler Hat - wydziergana

Kolejna czapka według ślicznego wzoru Antler Hat . Tym razem użyłam czerwonej baby alpaki z jedwabiem i wzięłam podwójną nitkę. Całość trochę dłuższa niż w przepisie, no i dodatkowo pompon ;) dane techniczne: włóczka: DROPS Baby Silk Alpaca  firmy Garnstudio (70% alpaca/ 30% silk), 160m/50gram, kolor 3609 - zużycie 2 motki druty: 4.0 i 5.0 Na pompon użyłam dodatkowo resztki włóczki Cool Wool Merino Print firmy Lana Grossa, kolor 785

chusta "Jesienny miłorząb" - wydziergane

Kolejna chusta z pięknej włóczki od Tysi. Tym razem wykorzystałam wzór Maggie Magali Ginkgo Shoulderette Shawl , który rozbudowałam, by chusta była większa. Powiększyłam motyw listków powtarzając go. Druty nr 3.5, zużycie włóczki 100 gram.

Chusta "Miodowe kropelki" - wydziergana

Miałam kiedyś sweter Miód z pięknej, ręcznie farbowanej, wełenki od Tysi. Włóczka była boska, ale sweterek mi jakoś nie pasował. Źle rozwiązałam plisę dekoltu i nie układała się jak trzeba, a warkoczyki na środku przodu nie były idealnie na środku (skoszone o dwa-trzy oczka), co irytowało mnie niepomiernie. Poprawki raczej nie wchodził w grę, bo sweter był robiony od góry. Miałam go na sobie kilka razy, a potem omijałam. W końcu doszłam do wniosku, że szkoda takiej włóczki na nienoszenie, więc sprułam go. Włóczka przewinięta w pasma, uprana i wyprostowana, w grzecznych precelkach czekała na nwy projekt. No i niedawno olśniło mnie, że nie chcę z niej zrobić sweterka, ale chustę. Albo nawet dwie. A może trzy, jak starczy włóczki ;) Dziś pokazuję pierwszą. Znany i lubiany przeze mnie wzór Dew Drops Shawl autorstwa Bex Hopkins. druty nr 3.5, zużyłam 134 gramy włóczki