Trochę się z tym spóźniłam, ale nie dużo. Na polu robótkowym sprawiłam się całkiem dobrze - 50 zaczętych i ukończonych projektów. Na zbiorczym, zdjęciu zmieściło się 46, bo pozostałym czterem nie dałam rady zrobić zdjęcia. Zbyt szybko powędrowały do nowych właścicieli. Ogólnie "do ludzi"(znaczy do rodziny i znajomych) poszły trzydzieści cztery moje dzieła. Patrząc na to zestawienie dochodzę do wniosku, że mogłabym ograniczyć małe formy (chusty, szaliki, mitenki) na rzecz dużych, t.j. swetrów. Postaram się wziąć to pod uwagę w tym roku. Książkowo. W czasie ubiegłego roku poznałam 84 książki, z czego 27 wysłuchałam, a 57 przeczytałam. Uważam to za całkiem przyzwoity wynik zwłaszcza, że czas który mogłam poświęcić na ich czytanie, dzieliłam na dzierganie i przeglądanie netu. Dodatkowo założyłam na początku roku, że nie będę wracać do znanym książek, że wszystkie przeczytane mają być nowe, nieznane wcześnie, co udało mi się wypełnić w stu procentach. Za to nie udało mi si...