piątek, 17 października 2014

dla odmiany - jabłkowy chutney

Jakiś czas temu pisałam, że moja jabłonka produkuje w tym roku masę jabłek, a ja produkuję armię słoików z musem jabłkowym. Niemniej, ileż można mieć musu?
Jako, że antonówki wciąż spadają z drzewa, postanowiłam zrobić z nich coś innego - chutney.
Jest świetny do mięsa, wędliny, ostatnio nawet jadłam z nim naleśniki z mięsem - super!
Tym razem postanowiłam zrobić go w tropikalnych klimatach - z ananasem i kandyzowaną skórką pomarańczową. W rezultacie mam siedem słoiczków złocistego chutney'a.

 
  
Chutney jabłkowy

(z ananasem i skórką pomarańczową)

składniki:
1 kg (po rozdrobnieniu) kwaskowatych jabłek – u mnie antonówki
2 średnie cebule
5 cm korzenia imbiru
300ml octu jabłkowego
1.5 szklanki cukru trzcinowego
¾ szkl kandyzowanej w cukrze skórki pomarańczowej
1 puszka ananasa
½ strączka ostrej papryczki chili
1 łyżeczka kurkumy
szczypta soli

wykonanie:
Jabłka obrać, pozbawić gniazd nasiennych i rozdrobnić. Osobiście trę na tarce na duże wiórki, ale można drobno pokroić.
Cebulę obrać i pokroić drobno.
Jabłka i cebulę włożyć do dużego garnka i zacząć gotować.
Dodać ocet, skórkę pomarańczową, odsączone z zalewy i pokrojone na kawałki plastry ananasa, cukier, kurkumę i sól.
Obrać imbir i zetrzeć na tarce lub drobno posiekać – dodać do reszty.
Papryczkę chili pokroić drobniutko i również dodać do garnka.
Całość gotować około 40 minut często mieszając aż chutney zgęstnieje.
Około 7-8 słoiczków (pojemność 200-300ml) wyprażyć w piekarniku, w gorące wkładać gorący chutney, zamykać i odstawić ustawiając do góry nogami. Przykryć ściereczką i zostawić do wystygnięcia.
Po ostygnięciu odwrócić słoiki, sprawdzić czy dobrze się zamknęły i gotowe!

Polecam :)

środa, 15 października 2014

wydziergane - Szalik z Brioszki

Już dawno chciałam się zmierzyć z dwukolorową brioszką. Bardzo mi się podobał ten wzór i efekty kolorystyczne jakie można, dzięki niemu, uzyskać.
Mając różnokolorowe resztki dropsowej alpaki postanowiłam zrobić długi szalik inspirując się wzorem opracowanym przez Stephena West'a Bundled in Brioche. Nie miałam aż dziewięciu kolorów jak w oryginale, więc potraktowałam wzór jako luźną inspirację.
Efekt bardzo mi się spodobał, szalik wyszedł kolorowy i mięsisty, no i oczywiście ciepły. Można będzie się nim owijać do woli jak przyjdą mrozy ;)




 

dane techniczne:
 włóczka: DROPS Alpaca Garnstudio ( 100% alpaca), 167m/50g, kolory nr 6360, 0517, 9020, 2923, 8903, 6834
 druty: 3.5mm
wymiary: 174cm x 16cm
zużycie: 150g łącznie