"Za twoje znudzenie nie odpowiada rzeczywistość, tylko to, że nigdy się jej uważnie nie przyjrzałeś."

środa, 11 marca 2015

o kotach i wszystkim po trochu



Od trzech tygodni jedynymi wpisami są „fotograficzne poniedziałki”. Hmm… wychodzi na to, że niezbyt mam o czym pisać.
Z drugiej strony nie chcę, by blog przekształcił się w fotograficzny, więc staram się coś na to poradzić.
Z robieniem na drutach przystopowałam ostatnio. Znaczy mam rozpoczętą robótkę, tym razem  kardigan z Felted Tweed Rowana i jestem już na etapie połowy pierwszego rękawa, ale jakoś wolno mi idzie. Nie będę pokazywać rozbabranej robótki, bo i tak nic na niej nie widać.
Chudy jakoś się turla ze zdrowiem, bierze swoje leki i w piątek prawdopodobnie będzie miał kolejne badanie krwi. Ostatnie miał w połowie lutego, po czterodniowej serii kroplówek i czas już sprawdzić  w jakim jest stanie.  Ogólnie ma marny apetyt i jest kościsto chudy.
W niedzielę wypuściliśmy go na dwór pomarz pierwszy od początku grudnia – było słonecznie i ciepło, dobrze ponad 12 stopni. Ten spacer przewrócił mu w głowie, zupełnie jakby sobie nagle przypomniał, że można wychodzić z domu – teraz marudzi regularnie w ciągu dnie i wieczorami, że chce wyjść. Jak jest słonecznie to dostaje przepustkę, ale jak robi się chłodno to nie.  Patrzy się wtedy z wyrzutem, a my zwalamy areszt na pana weta ;)
Haker za to wygląda coraz bardziej puchato. Konsekwentnie podjada karmę Chudego chociaż wie, że mu nie wolno. Wie na pewno, bo jak ktoś go złapie na wyżeraniu, to zmyka raz-dwa.
W ogrodzie wyszły pierwsze kwiatki w trawie. Czekam na cieplejsze dni by zacząć sprzątać w ogrodzie, ale to jeszcze trochę, wciąż jest za zimno.

czwartek, 19 lutego 2015

wydziergane - STT

Kolejny sweter inspirowany TJB, skończony. Ten egzemplarz ( trzeci z kolei), ze względu na kolory, nazwałam "Sunset with Tea and Toast" w skrócie STT ;)
Robiony w całości od góry, z kieszonkami (które na zdjęciach ledwo widać) i długimi rękawami, które zasłaniają mi nadgarstki, tak jak lubię.


Jedynym elementem, który mi nie odpowiada w swetrach TJB to kształt dekoltu. Nie lubię jak ściągacz wchodzi mi na szyję, więc szukam jak najlepszego rozwiązania tego problemu. Tym razem zastosowałam rzędy skrócone i przy kształtowaniu samego podkroju szyi na początku robótki, jak i przy wykańczaniu go plisą ze ściągacza. W rezultacie dekolt nie jest łódkowy tylko okrągły no i nie włazi mi na szyję. 

W całości sweter prezentuje się tak:
dane techniczne:
włóczka: Felted Tweed firmy Rowan (175m/50 g), kolory 175 (cinnamon), 177 (clay) i 165 (scree)
druty: 4.0 mm
zużycie: 3.2 motka koloru 175, 1.3 motka koloru 177 i 0.84 motka koloru 165

Sweterek nosi się rewelacyjnie i już mam włóczkę na kolejny, tym razem w bardziej jagodowych kolorach.