Skoro już zaczęłam pokazywać zaległe udziergi to pokazuję dalej. Jakoś nazbierało się tego więcej niż myślałam. Jakiś czas temu wydłubałam, w ramach prezentu dla spodziewanego Maleństwa, komplet złożony ze sweterka i kocyka. Kolory miały pasować do wózka w miętowym kolorze i udało mi się dostać włóczkę dla dzieci w tym kolorze. Był to DROPS Baby Merino w kolorze nr 58 Lody Pistacjowe i druga nr 01, biała. Sweterek w/g wzoru Sunnyside świetnej projektantki kanadyjskiej Tanis Lavalle . Na sweterek w rozmiarze 3-6 miesięcy zużyłam jeden motek pistacjowej i pół motka białej, druty nr 3,5mm. Kocyk został zrobiony ściegiem francuskim by był dwustronny, brzegi wykończone i-cordem, kolor zmieniany co drugi rząd. Zupełny zwyklaczek, jedyną atrakcją był fakt, że był robiony od rogu, więc wszystkie paski biegły po skosie. Zużyłam po dwa motki pistacjowej i białej, druty nr 3,5mm.
Na jesieni trafiłam u Stevena Westa na ciekawy tutorial szala Dotted Rays , który mnie zachwycił i postanowiłam natychmiast wykorzystać swoje zapasy włóczkowe i zrobić sobie takie cudo z resztek. Szukając pasujących resztek oczywiście doszłam do wniosku, że jeden szal z resztek to za mało i że potrzebuję do szczęścia też szala nie z resztek, znaczy muszę kupić nową włóczkę :D Pooglądałam, popodziwiałam i w końcu kupiłam Gusto Wool Echoes w kolorze 1506, osobiście kojarzącym się z winogronami (nie pytajcie dlaczego, skojarzenia u mnie chadzają własnymi ścieżkami ;) ). Kupiłam 3 motki po 100g, bo stwierdziłam, że z 3 na pewno wyjdzie odpowiedniej wielkości szal. Zanim jednak zamówiona włóczka dojechała, wybrałam odpowiednie resztki i zaczęłam dziergać pierwsze Promyczki. Szal składa się z wziętych podwójnie końcówek włóczek Malabrigo Lace (kolory: 004 sapphire green, 11 apple green, 7 cadmium), Sheepjes Alpaca Rhythm kolor 658 boogie, włócz...