Przejdź do głównej zawartości

Posty

z kartek szkicownika vol.3

Zrobiło się znów ciepło, a ja leczę zakwasy po ułożeniu 10 kubików drewna kominkowego. Z tego powodu wpis będzie obrazkowy, bo pisanie i fizycznie i umysłowo jakoś męczy - umysłowo pewnie dlatego, że tlen zamiast do mózgu transportowany jest do obolałych mięśni ;) Obiecuję, że w następnym trochę bardziej się "rozpiszę". No to kolejne szkice:

balkonowe słoneczniki

W marcu, w doniczkach na rozsadę, posiałam ozdobne słoneczniki. W maju, jak zrobiło się ciepło, posadziłam podrośnięte słoneczniki na balkonie do, odpowiednio dużych, pojemników. Słoneczniki rosły, wypijały hektolitry wody - przy upałach musiałam podlewać dwa razy dziennie - a teraz, znaczy w czerwcu, zaczynają kwitnąć. Co tu dużo mówić - są piękne. Przepiękne :)

o wydzierganym sweterku

Skończyłam. Projekt nazwałam Crazy Leftovers, ale czy on jest tak bardzo "szalony"  to nie wiem :) Na pewno jest z resztek, z resztek malabrigo sock. Ma dwie, zupełnie niepraktyczne, kieszonki i bardzo przypadł mi do gustu. Dół i rękawy wykończone  są ściągaczem 1x1, z czego oczka prawe są przekręcane, co powoduje, że ściągacz wygląda  odrobinę ażurowo. Dekolt wykończony plisą z prawych oczek, złożoną na pół i podszytą od spodu - wykończenie idealne (dla mnie :) ) Kilka fotek:

z nosem i okiem w kwiatach vol.2

Dalej łażę po ogrodzie w obiektywem macro i oglądam go z całkiem innej perspektywy. Na zdjęciach od góry: liliowiec, peonia, powojnik całolistny, powojnik wielkokwiatowy "Warszawska Nike", jaśmin.

z kartek szkicownika vol.2

Postanowiłam zmienić technikę swoich rysunków i sięgnęłam po wodoodporny tusz w cienkopisie. Wybrałam grubość 0.2mm. Dodatkowo kupiłam sobie sześć penbrush'ów w podstawowych kolorach: żółty, pomarańczowy, czerwony, niebieski, zielony i fioletowy. I musi starczyć, bo inaczej zbankrutuję ;) Zaczęłam rysować roślinne motywy linearne i wypełniać je kolorem - coś zupełnie innego niż szybkie szkice ołówkowe. Zabawa przednia, właściwie podwójna, bo raz rysowanie i komponowanie linearnego rysunku, a potem wypełnianie ich kolorem. Tak jak te obrazki antystresowe dla dorosłych tylko "zrób to sam" ;) Dziś pokażę część tego co mam, żeby Was nie zamęczyć, kolejne w następnym odcinku.