Dłonie obolałe od wygładzania papieru.
Złożone 450 rysunków. Dużych. A0 i A1.
Rozcięty głęboko kciuk, tuż przy paznokciu. Nożyk okazał się ostry jak skalpel.
Kłąb białych pasków papieru - smutne, pokarnawałowe serpentyny - zaściela podłogę. piętrzy się pod stołem, zaczepia przechodzące koty.
Oto bilans ostatnich trzech dni...

Trzymam kciuki za to, by paluszek się szybko zagoił :) I mam nadzieję, ze ta kołomyja wkrótce się skończy...
OdpowiedzUsuńCo do serpentyn, koty uwielbiają być w ten sposób zaczepiane ;P