"Too-tiki dalej szła w stronę doliny. Po drodze spotkała wiewiórkę z pięknym ogonem.
- Wieczorem siedź w domu, bo nadchodzi wielki mróz - ostrzegała ją.
- Dobrze, dobrze - odpowiedziała wiewiórka. - Czy nie widziałaś przypadkiem szyszki, którą gdzieś tu schowałam?
- Nie - odrzekła Too-tiki. - Ale obiecaj, że nie zapomnisz, co ci powiedziałam. Siedź w domu, kiedy zmierzch zapadnie. To ważne.
Wiewiórka z roztargnieniem kiwnęła głową."
Tove Jansson "Zima Muminków"
Dziś Tłusty Czwartek. Rano kupiłam po pączku dla każdego, by były do śniadania, a po południu usmażyłam faworki. Całą górę.
Za oknem było biało, bielusieńko, padał leciutki, puszysty śnieg, a ja obsypywałam chruściki białym, leciutkim cukrem pudrem.
Teraz kubek pachnącej herbaty, góra faworków i... ja.
składniki:

1/2 kg mąki
4-5 żółtek
2 łyżki spirytusu
szczypta soli
1 śmietana 18% (ok 200g)
do smażenia: Planta 4 kostki
do posypania: cukier puder
Mąkę wysypać na stolnicę, wbić żółtka, dodać śmietanę, sól i spirytus.
Zagnieść ciasto. Wybjjać drewnianym wałkiem składając i znów rozbijać. Powtarzać tę czynność aż ciasto będzie gładkie, ok15-20 minut.
Zawinąć w ściereczkę i włożyć do lodówki na 1 godzinę.
Po wyjęciu z lodówki, podzielić na kilka części - te, których nie wałkujemy, odkładamy spowrotem do lodówki. Wałkować jak najcieniej podsypując niewielką ilością mąki lub wcale.
Placek pociąć radełkiem lub nożem na paski szerokości 3- 4 cm i długości ok 8-10cm, w środku naciąć wzdłuż i koniec faworka przewlec przez nacięcie.
Smażyć w gorącym, głębokim tłuszczu z obu stron na złoty kolor.
Osączyć z tłuszczu na papierowym ręczniku i posypać cukrem pudrem.
Smacznego :)
Szkoda, że się nie załapię na ten cudowny stosik pyszności (pewnie już go nie ma :D)...ja za to pochłonęłam cztery rozpustne pączkasy wczoraj a dziś poprawiłam jeszcze 2 Monte i już :P
OdpowiedzUsuńA jutro zrobię ciacho drożdżowe, O!
Prześliczne zdjęcie Wiewióreczko! Wyglądają jak kusicielski deser w pałacu Królowej Śniegu :))