"Too-tiki dalej szła w stronę doliny. Po drodze spotkała wiewiórkę z pięknym ogonem.
- Wieczorem siedź w domu, bo nadchodzi wielki mróz - ostrzegała ją.
- Dobrze, dobrze - odpowiedziała wiewiórka. - Czy nie widziałaś przypadkiem szyszki, którą gdzieś tu schowałam?
- Nie - odrzekła Too-tiki. - Ale obiecaj, że nie zapomnisz, co ci powiedziałam. Siedź w domu, kiedy zmierzch zapadnie. To ważne.
Wiewiórka z roztargnieniem kiwnęła głową."
Tove Jansson "Zima Muminków"
Szybkie danie. Bardzo szybkie. Przygotowanie sosu trwa tyle, co gotowanie makaronu - 6 minut. A sami popatrzcie na efekt - ciemna zieleń szpinaku, czerwień suszonych pomidorów i biel śmietany - barwy Italii. Nigdy nie byłam we Włoszech (jeszcze), ale to danie pasuje mi do nich chociażby kolorami.

składniki:
/proporcje na danie dla 1 osoby/
makaron tagliatelle (wstążki)
duża garść świeżych listków szpinaku
3 połówki suszonych pomidorów
4 łyzki słodkiej śmietanki
1 łyżeczka masła
1 łyżka oliwy
sól i pieprz do smaku
W garnku gotujemy osoloną wodę na makaron.
Suszone pomidory - o ile nie są w zalewie z oliwy, a moje nie były - zalewamy na 2 minut wrzątkiem aby namokły.
Wrzucamy makaron na gotującą się wodę.
Na patelni rozgrzewamy łyżeczkę masła z łyżką oliwy, wrzucamy na nią umyty i osuszony szpinak i przykrywamy pokrywką.
Teraz wyciągamy pomidory z wody, osuszamy i kroimy na kawałki.
Dodajemy do szpinaku, którego po kilku minutach powinno być zdecydowanie mniej. Mieszamy.
Zdejmujemy z ognia, dodajemy śmietanę, pieprz i sól (ostrożnie, jesli pomidory były solone) - mieszamy.
Gotowy makaron odcedzamy, wykładamy na talerz, a na niego zawartość patelni.
Smacznego :)
ps. myślę, że latem można zamienić suszone pomidory na świeże - potrawa stanie się lżejsza.
Rozumiem, że jeżeli są to suszone pomidory z zalewy, to nie trzeba ich namaczać??
OdpowiedzUsuńMumakiL
Nie, te moje po namoczeniu wyglądały jak te z zalewy, tyle, że nie były tłuste. Zastanawiasz się, czy nie spróbować takiej kombinacji?
OdpowiedzUsuńZastanawiam się bo mam jedynie suszone pomidory w zalewie.
OdpowiedzUsuńOstatnio mam smak na włoszczyznę, a danie jest szybkie, co też w naszej sytuacji jest zaletą. Co więcej nawet dziecko lubi szpinak, więc problemów nie ma.
MumakiL
Można dodać malutki ząbek czosnku, , ale nie na oliwę, bo się spali zanim szpinak "siądzie", tylko właśnie na szpinak. Cała potrawa zdecydowanie zyska, bo szpinak lubi się z czosnkiem :)
OdpowiedzUsuńTo prawda, sam o tym myślałem czy by tak nie zrobić. :DD Teraz już nie mam watpliwości. :)
OdpowiedzUsuńMumakiL
Kolory rzeczywiscie iscie wloskie. Wyglada smakowicie. Smietana to pewnie bardziej polski dodatek do zestawu warzywnego (Wlosi zwykle smietanuja sosy z boczkiem czy z serami, raczej nie warzywne). Twoja kombinacja zapowiada sie swietnie i chetnie wyprobuje :)
OdpowiedzUsuńMniam...nic więcej nie powiem :D Zdjęcie palce lizać ^^
OdpowiedzUsuńEDobrze, że jestem najedzona ;)