
Popołudnie w bukowych lasach.
Ciemnozielonych, nasączonych deszczem, pachnących grzybami, błotem i zbutwiałymi liśćmi. Srebrnoszare pnie z nalotem w kolorze miedzianej patyny stoją mokre od niedawnego deszczu.
Na ziemi gałązki strącone przez wiatr, pełne buczynowych orzeszków. Na skarpach przy drodze poduchy ciemnozielonego mchu, ozdobione gdzieniegdzie pomarańczową kurką.
Na drogach duże kałuże o brzegach z czarnego błota i jasnym lusterkiem wody, w którym przeglądają się drzewa.
Piekny ten bukowy las! Uwielbiam lesne spacery, zapach mokrej ziemi, drzew i lisci; mam wrazenie, ze wracam pelna nowej, niesamowitej energii.
OdpowiedzUsuńPieknie to uchwycilas Wiewiorko!
OdpowiedzUsuńwidzę,czuję i słyszę...pięknie!)
OdpowiedzUsuńJa chcę do lasu.... :) (bukowego koniecznie!:)
OdpowiedzUsuń