I jest pyszny "i nie-bułkowy" - dokładnie taki, jak go opisała Liska z blogu White Plate .
Mając małe doświadczenie w pieczeniu chleba trzymałam się niewolniczo przepisu Liski na Łatwy chleb pszenno-żytni. Jedyna co zmieniłam to to, że na początek piekłam jeden bochenek, a nie dwa, więc wszystkie składniki podzieliłam precyzyjnie na pół.
Jest faktycznie łatwy do wykonania, jedyne, czego potrzebuje to czas - rósł tyle co w przepisie, nie chciał szybciej. Poza tym jest niekłopotliwy.
Jestem z niego bardzo dumna, z tego, że się udał i że urósł, i że ma smak chleba.
Jak go zjemy (pewnie dziś na kolację) zacznę robić go od nowa, tym razem już z całego przepisu, na dwa bochenki.
A później zabiorę się za testowanie następnych przepisów...
jaka ładna grzanka ;D Gratulacje!! Wygląda super :)
OdpowiedzUsuńPiekny! Gratuluje pierwszego chlebowego wypieku :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Gratulacje Wiewiorko! Zdolniacha z Ciebie. Chleba jeszcze nigdy nie pieklam. Chleb to prawdziwe wyzwanie :) Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńRozmarzyłem sie !!!
OdpowiedzUsuńMumakiL
Mam nadzieję, ze smakuję tak dobrze jak wygląda :D
OdpowiedzUsuń