Spot to twardy zawodnik - regularnie wychodzi na dwór, począwszy od wczesnego rana i kończąc na poźnowieczornych spacerach. Nie przeszkadzał mu siedemnastostopniowy mróz ani zacinający śnieg. Ale i on wydaje się być już zmęczony nieustannie białym ogrodem.
Wieczorem znów padało trochę, a rano świat obudził się zaszroniony - dalej czekamy na wiosnę.
Wieczorem znów padało trochę, a rano świat obudził się zaszroniony - dalej czekamy na wiosnę.

Przyłączam się do czekania ;)
OdpowiedzUsuń