Spodziewamy się gości na Święta i na Sylwestra.
W związku z tym, nasze koty zawiązały Najwyższą Izbę Kociej Kontroli, w skrócie NIKK.
Celem NIKK-u jest zajmowanie się kontrolą jakości urządzeń sypialnych wszelkiego typu, które są w ofercie domostwa oraz sprawdzaniem stanu pościeli przeznaczanej dla gości, jak też tej przeznaczonej na użytek wewnętrzny.
Bibeńka, jako zdeklarowany tlenowiec, wzięła na swoje barki inspekcję tapczanów:
W związku z tym, nasze koty zawiązały Najwyższą Izbę Kociej Kontroli, w skrócie NIKK.
Celem NIKK-u jest zajmowanie się kontrolą jakości urządzeń sypialnych wszelkiego typu, które są w ofercie domostwa oraz sprawdzaniem stanu pościeli przeznaczanej dla gości, jak też tej przeznaczonej na użytek wewnętrzny.
Bibeńka, jako zdeklarowany tlenowiec, wzięła na swoje barki inspekcję tapczanów:

Zaś Haker, znany beztlenowiec, z przyjemnością zagłębia się w kwestie jakości bielizny pościelowej składowanej w zamkniętych szafkach:

W związku z tym NIKK przedłożył ostatnio wniosek o wzbogacenie suchej racji żywnościowej w potrawy z półki luksusowej, kładąc szczególny nacisk na surowe ryby (najchętniej pstrągi) i mieloną wołowinę (ale tylko z młodych sztuk).
Jak na razie, wniosek utknął w Komisjach obradujących nad jego zasadnością.
Wnoszę o pozytywne rozpatrzenie kociego wniosku :-) Ale jaki piękny ziew Hakera!
OdpowiedzUsuńo zgrozo ! przekupni są członkowie NIKK? biorą w naturze ? :D
OdpowiedzUsuńProszę również o rozpatrzenie kociego wniosku pozytywnie :) Lubię koty i chociaż tu mogę sobie na nie popatrzeć, bo jestem uczulona :( Piękne masz te kociska :)
OdpowiedzUsuńZiew zębisty niesamowity. Moja kocia inspekcja zgłębia wszelkie szuflady....
OdpowiedzUsuńJaka cudna zimowa strona! A Izba Kontroli, o rany! Mam nadzieję, że żadnych błędów i nieścisłości nie wypatrzy...:)
OdpowiedzUsuńOjej, zimowo, ale i zimno... :-) Ale nic to, założę ciepłe skarpetki ;-)
OdpowiedzUsuńWiewióreczko, bardzo śnieżny i zimowy się zrobił Twój blog- ślicznie :) A u mnie znów cały dzień sypie...
OdpowiedzUsuńNathalien - Żałuję, ze jesteś uczulona na koty, zwłaszcza, że lubisz te zwierzęta.
OdpowiedzUsuńSzata zimowa była szatą próbna - teraz znalazłam tło, które powisi trochę czasu, przynajmniej do Nowego Roku ;)
Hi hi hi usmialam sie :) Moja mama ma nowego kota ale jeszcze jej nie poznalam.
OdpowiedzUsuńWszystkie kotowate lubię a najbardziej gepardy i tygrysy (tylko takiego drapieżcy w domu mieć nie mogę :() A tło śliczne :)
OdpowiedzUsuńPimposhko - miło, że zajrzałaś :)
OdpowiedzUsuńJak już poznasz koteczkę swojej mamy to skrobnij o niej coś niecoś u siebie, jestem pewna, że ma fascynującą osobowość, jak każdy z kotów :)
Nathalien - duże koty to jest piękno do podziwiania, ale nie do trzymania w domu. Jak mówi mój przyjaciel: "Zabawa z małym kotem i z tygrysem wygląda tak samo, z tą jednak różnicą, że kot Cię najwyżej zadrapie w zabawie, a tygrys, w tej samej zabawie, urwie ci rękę." Niechcący, oczywiście ;)
OdpowiedzUsuńha, ha...ha.....a ja szukam listopadowego swetra i trafiłam na te zdjęcia!! Beztlenowiec jest rewelacyjny...
OdpowiedzUsuńAle znalazłam juz Leśne Licho...które widziałam w e-d!!:))