Tuż przed świętami zakochałam się we włóczce.

Jest to merino 100% , a kolor nazywa się Stonechat, co oznacza małego ptaszka z rodziny muchówek, kamieńczyka lub inaczej kląskawkę.
/fotografia kamieńczyka pochodzi ze strony http://www.birdfood.co.uk , na którą można się przenieść po kliknięciu na zdjęcie /
Zaczęłam robić z niej ciepły sweter, mam już trochę ponad połowę pleców i uważam, ze kolory układają się w świetny drobny melanż. Wełna w ogóle nie gryzie i jest pod każdym względem idealna.

Zdjęcia robione na słońcu, niskim i grudniowym, stąd taka ciepła tonacja fotek. W naturze kolory są odrobinę spokojniejsze, mniej złotawe i mają więcej brązów.

Jest to merino 100% , a kolor nazywa się Stonechat, co oznacza małego ptaszka z rodziny muchówek, kamieńczyka lub inaczej kląskawkę.
Zaczęłam robić z niej ciepły sweter, mam już trochę ponad połowę pleców i uważam, ze kolory układają się w świetny drobny melanż. Wełna w ogóle nie gryzie i jest pod każdym względem idealna.

Zdjęcia robione na słońcu, niskim i grudniowym, stąd taka ciepła tonacja fotek. W naturze kolory są odrobinę spokojniejsze, mniej złotawe i mają więcej brązów.
Ładnie wyglądają te kolory w grudniowym słońcu, więc chyba to dobra włóczka na grudniowy zimowy sweter :-) Życzę miłego dziergania kląskawki :-)))
OdpowiedzUsuńTo jest bardzo piękna i udana odsłona!
OdpowiedzUsuńZapowiada się bardzo ładnie :) Jesiennie nieco, a może nawet właśnie zimowo. Bo kojarzy mi się z zimowym jabłuszkiem :)
OdpowiedzUsuńPiękna ta włóczka i sweterek zapowiada się bardzo ładnie.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Makneta