
Zainspirowana przez Knitologa i Brahdelt z radością dołączam się do akcji Cała Polska Dzierga Piórkowe Sweterki, w skrócie CPDPS.
Zgłaszam się do niej z moim "Lekkim", który powoli rośnie. Dlatego powoli, bo jednocześnie dopadł mnie drugi projekt drutowy, który niezbyt chce puścić. Czasami tak się zrobi, że coś wepchnie się bez kolejki i nie chce ustąpić. Wtedy nie ma co krzyczeć "Pan tu nie stał!" - jedynym wyjściem jest szybko "toto" skończyć i całą uwagę poświęcić Lekkiemu. W nagrodę można "toto" pokazać na blogu, czego nie omieszkam zrobić.
W związku z tymi zawirowaniami kolejkowymi Lekki prezentuje się na razie tak:
A twg. to jak dodałaś te procentowe paski z boku? :D
OdpowiedzUsuńTe procentowe paski są powiązane z kontem na Ravelry - tam można pobrać skrypt, który powoduje, że jak na Raverly wprowadzisz dane nowego projektu to na blogu pokaże się pasek zaawansowania. Jak projekt zostaje skończony i uzyskuje status "Finished" to z blogu pasek znika.
UsuńW każdym razie do tego bajeru potrzebne jest konto na Raverly.
Na innych blogach widziałam takie paski postępu niepowiązane z Raverly, ale nie wiem jak się je uzyskuje.
Pozdrawiam :)
Dzięki, muszę sobie takie zmontować :P Ja te paseczki widziałam tylko u Ciebie ale może na innych blogach się po prostu nie przyglądałam :)
UsuńHm,...a ja się tak przyglądam temu dekoltowi i się zastanawiam jak toto powstało, czyżby dodawanie oczek przy reglanie w każdym okrążeniu i jednocześnie gubienie na środku ? Bo fajnie to wygląda :)))
OdpowiedzUsuńZa rozpropagowanie epidemii piórkowej uprzejmie dziękuję w imieniu własnym i innych zainfekowanych :) Lepsza grypa piórkowa niż ptasia ;)))
Dekolt powstał tak:
Usuńnajpierw miałam oczka nabrane na pomocniczy łańcuszek i dobierane w kolejnych okrążeniach, by stworzyć podkrój szyji. Jak już połączyłam w całość i zrobiłam kilkanaście okrążeń wyszło mi, że dekolt jest dość "rozchełstany". Nabrałam oczka z podkroju i te z pomocniczego łańcuszka na druty 4.5 (całość robię na 5.0) i zaczęłam robić plisę "do góry", francuzem. W miejscach gdzie dobierałam na raglan zbierałam oczka, a na środku dekoltu zebrałam 2 razy po 3 oczka , mniej więcej w co czwartym rzędzie. Robiłam na oko, zależało mi, bo plisa nie odstawała, ale też żeby przeszła mi głowa ;)
Wyszło zadowalająco, przy okazji leciutko w serek.
Co do epidemii to oczywiście, że lepsza piórkowa niż ptasia ;)))
No proszę a ja jak zwykle robię odwrotnie i zaczynam płaszczyk wełniany:) pozdrawiam
OdpowiedzUsuń