Zaczynam przygodę z szydełkiem pod kryptonimem AFA - Africans Flowers Adventure.
Ogólnie na szydełku nie robię i raczej niezbyt podobają mi się szydełkowe wyroby, ale... No właśnie, ale...
Te kwiatki "chodziły" za mną chyba ze trzy lata. Wreszcie "wychodziły" swoją kolej ;) Wszystko przez sprucie nienoszonej bluzki z bawełny - mają dużo bawełnianej nitki, w której nie lubię chodzić - bo to z tego powodu bluzka uległa pruciu - postanowiłam się "pobawić". Zrobiłam kilka elementów wypróbowując różne warianty kolorystyczne i podjęłam decyzję - będę szydełkować Afrykańskie Kwiatki.
Jeszcze nie wiem co z nich zrobię - szczytem ambicji jest narzuta na łóżko, ale po drodze są też poduszki w różnych wariacjach kolorystycznych - czas pokaże. Na razie mam opracowane sześć kombinacji kolorystycznych pojedynczego elementu i zdążyłam od wczoraj wyszydełkować po dwie sztuki każdego z nich, znaczy mam dwanaście elementów.
Patrzę na ułożone je w stosiki i budzi się we mnie Maniak-Posiadacz - ten, który lubi posiadać dużo podobnych rzeczy, układać je równiutko, przekładać, podziwiać i, co najważniejsze, MIEĆ! ;)
Włóczka to Drops Love You nr 7, 100% bawełna, 3 kolory, szydełko nr 3.0
Ogólnie na szydełku nie robię i raczej niezbyt podobają mi się szydełkowe wyroby, ale... No właśnie, ale...
Te kwiatki "chodziły" za mną chyba ze trzy lata. Wreszcie "wychodziły" swoją kolej ;) Wszystko przez sprucie nienoszonej bluzki z bawełny - mają dużo bawełnianej nitki, w której nie lubię chodzić - bo to z tego powodu bluzka uległa pruciu - postanowiłam się "pobawić". Zrobiłam kilka elementów wypróbowując różne warianty kolorystyczne i podjęłam decyzję - będę szydełkować Afrykańskie Kwiatki.
Jeszcze nie wiem co z nich zrobię - szczytem ambicji jest narzuta na łóżko, ale po drodze są też poduszki w różnych wariacjach kolorystycznych - czas pokaże. Na razie mam opracowane sześć kombinacji kolorystycznych pojedynczego elementu i zdążyłam od wczoraj wyszydełkować po dwie sztuki każdego z nich, znaczy mam dwanaście elementów.
Patrzę na ułożone je w stosiki i budzi się we mnie Maniak-Posiadacz - ten, który lubi posiadać dużo podobnych rzeczy, układać je równiutko, przekładać, podziwiać i, co najważniejsze, MIEĆ! ;)
Włóczka to Drops Love You nr 7, 100% bawełna, 3 kolory, szydełko nr 3.0


Fajnie wyglądają:) Nie lubię bawełny i mam z niej tylko takie bardzo cieniutkie sweterki na lato:) pozdrawiam
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
UsuńSama bawełnę lubię, ale rzeczy z niej wydziergane są dla mnie jednocześnie za ciepłe i za zimne - jakoś nigdy nie ma odpowiedniej pogody, bym je założyła.
Za to na jakieś akcesoria do domu to bawełna mi pasuje jak najbardziej.
Pozdrawiam :)
Świetnie Ci idzie ! Może na początek poduszka ?Pozdrawiam ,Dorota
OdpowiedzUsuńDziękuję - zobaczę, może będzie poduszka, na razie szydełkuję ;)
UsuńPozdrawiam :)
Świetne zestawienie kolorów! Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńDziękuję i również pozdrawiam :)
UsuńKwadraty są super. Kolory dobrane bardzo dobrze. Cóz stoi na przeszkodzie, żeby mież ich dużo?? Ja też lubię kwadraty i żeby było ich dużo. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńO! pokrewna dusza ;)
UsuńPozdrawiam porannie :)
Kocham ten wzór na kwiatuszki, a twoje są wybitnie urocze! Nie mogę się doczekać efektów!
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
UsuńDo efektów jeszcze daleko, ale kolejne kwiatki powstają i dają mi dużo radości.
Pozdrawiam :)
Jakie piękne, aż mi się zachciało takie zrobić. Ostatnio widziałam w Zarze sukienkę z szydełkowych kwadratów , tak po skosie połączonych i byłam tą sukienką zachwycona.
OdpowiedzUsuńOj, sukienka z elementów to za wysokie progi dla mnie, u mnie wyobraźnia krawiecka nie jest zbyt rozwinięta, a sukienka musi dobrze leżeć, mieć podszewkę, itd. A może Ty się pokusisz? W każdym razie kolejne elementy fajnie się robi ;)
UsuńPozdrawiam :)
Kwadratów trochę mam, robiłam je w zeszłym roku z pomysłem na torebkę ale mi przeszło. I tak teraz myślę, że może sukienkę machnąć, bo widzę, że teraz bardzo modne. U Antoniny widziałam, że i Tomy Hilfiger proponuje w tym sezonie takie cuda, tylko musiałabym jakąś spokojniejszą zrobić aby nie wyglądać jak dzidzia-piernik ;)
UsuńMasz wspaniały pomysł !
OdpowiedzUsuńPiękne kolory :-)
Pozdrawiam serdecznie.
Dzięki :)
UsuńSerdeczności :)
Cudo...! Ogólnie nie mam serca do ogródków babuni, ale ten zapowiada się naprawdę uroczo. Jak sprawuje się ta włóczka? Odkryłam ją ostatnio bardzo tanio w jednym sklepie internetowym, a jako że sporo robię z bawełny, rozważam przestawienie się z dotychczasowych. Nie mam doświadczenia z dropsami.
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
UsuńCo do tej dropsowej bawełny to jestem z niej bardzo zadowolona. Według banderoli jest na druty 3.5, ja robię szydełkiem 3.0 i jest w porządku. Nie prałam jej jeszcze i nie wiem czy zmienia się po moczeniu w wodzie. Nitka jest dobrze skręcona, tak akurat, nie rozwarstwia się w robocie. Jest wydajna - w 50 gramach jest aż 170 metrów, co daje 340 metrów na 100 gram. Kolorów też ma spory i ciekawy wybór.
Co prawda nie mam dużego doświadczenia z bawełnianymi włóczkami - pracowałam z 4-5 rodzajami raptem - ale ta, Drops Love You nr 7, jest najfajniejsza.
Pozdrawiam :)
Śliczne kwadratowe kwiatki. Bardzo podoba mi się połączenie kolorów. Przypomniałam sobie o swoich babcinych kwadratach na pled, mam ich około 70 sztuk ale od kilku miesięcy nie zrobiłam żadnego.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam☺
Dziękuję :)
UsuńNa razie mam tylko 20 sztuk, daleko mi jeszcze do Twoich zapasów. Babcine kwadraty też są fajne, może niebawem wróci Ci natchnienie na dokończenie pledu.
Pozdrawiam :)
Bardzo lubię poduszki czy narzuty z takich kwadracików. Sama nie mam takich, bo nie bardzo pasują w moim domu, ale uważam że są urocze, a te wydziergane z naturalnych włókien na pewno również o wiele bardziej trwałe :) Te pastelowe kwiatki są bardzo ładne ;)
OdpowiedzUsuńDziękuję za miłe słowa i pozdrawiam :)
Usuń