Jakiś czas temu dostałam pierwszego w życiu storczyka. Kiedy już opanowałam sposób ich uprawy, a roślina wypuściła dwa nowe liście stwierdziłam, że nie zrobię już krzywdy tym kwiatom i kupiłam sobie następna ćmówkę.
Nie będę się rozpisywać o trudach wyboru, skończyło się na bladozielonkawo białych kwiatach pokrytych siateczką różowych żyłek. Płatki świecą się jak posypane brokatem, co próbowałam pokazać na zdjęciu.
Oba falenopsisy mieszkają na wschodnim oknie.
"Nowy" wygląda tak:
Na północnym mam jeszcze jednego storczyka o odmiennych upodobaniach. To Orchidea Cambria o pięknych czerwonych kwiatach. Otrzymałam w schyłkowej fazie kwitnienia i nie zdążyłam zrobić zdjęć. Teraz roślina wypuściła trzy nowe pędy kwiatowe więc mam nadzieję, że niedługo będę mogła Wam pokazać go w pełnej krasie.
***
Na drutach też się coś dzieje. Skończyłam długi projekt w całości przeznaczony na prezent. Nie mogę jeszcze go pokazać, ale jak już spełni swoje zadanie to pojawi się i tutaj.
Obecnie mam na drutach cienki sweterek z Baby Alpaki Dropsa w cudownym malinowym kolorze. Otrzymał nazwę Malinowy, bo jakże mogłoby być inaczej ;)
Na razie mała zajawka.
Zdjęcie nie do końca oddaje kolor, który w naturze ma chłodniejszy odcień. Czerwień sprawia trudności aparatom fotograficznym.
Dostałam jeszcze zamówienie (rodzinne) na szal i szalik. Szal czarno-szaro-biały, a szalik szaro-popielaty z pomarańczowymi lub czerwonym akcentami.Rozglądam się za włóczkami, nie mają terminu wykonania, ale chciałabym zdążyć na jesień.
Nie będę się rozpisywać o trudach wyboru, skończyło się na bladozielonkawo białych kwiatach pokrytych siateczką różowych żyłek. Płatki świecą się jak posypane brokatem, co próbowałam pokazać na zdjęciu.
Oba falenopsisy mieszkają na wschodnim oknie.
"Nowy" wygląda tak:
![]() |
kwiaty w naturalnym świetle |
![]() |
błyszczące drobinki na płatkach |
![]() |
na "swoim" oknie za którym rośnie wierzba mandżurska |
Na północnym mam jeszcze jednego storczyka o odmiennych upodobaniach. To Orchidea Cambria o pięknych czerwonych kwiatach. Otrzymałam w schyłkowej fazie kwitnienia i nie zdążyłam zrobić zdjęć. Teraz roślina wypuściła trzy nowe pędy kwiatowe więc mam nadzieję, że niedługo będę mogła Wam pokazać go w pełnej krasie.
***
Na drutach też się coś dzieje. Skończyłam długi projekt w całości przeznaczony na prezent. Nie mogę jeszcze go pokazać, ale jak już spełni swoje zadanie to pojawi się i tutaj.
Obecnie mam na drutach cienki sweterek z Baby Alpaki Dropsa w cudownym malinowym kolorze. Otrzymał nazwę Malinowy, bo jakże mogłoby być inaczej ;)
Na razie mała zajawka.
Zdjęcie nie do końca oddaje kolor, który w naturze ma chłodniejszy odcień. Czerwień sprawia trudności aparatom fotograficznym.
Dostałam jeszcze zamówienie (rodzinne) na szal i szalik. Szal czarno-szaro-biały, a szalik szaro-popielaty z pomarańczowymi lub czerwonym akcentami.Rozglądam się za włóczkami, nie mają terminu wykonania, ale chciałabym zdążyć na jesień.
Pieknie zakwitl!
OdpowiedzUsuńTez mam ten kolor alpaki, jest cudny w rzeczywistosci, bardzo jestem ciekawa jak bedzie gotowy wyrob wygladal:-)
dziękuję :)
UsuńRobię od góry, już mam cały karczek i mogę powiedzieć, ze zapowiada się coraz lepiej ;)
Kocham wszystkie kwiaty ale coś trudno mi poradzic sobie ze storczykami , nie lubią mnie.Robótka zapowiada się atrakcyjnie.Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńDługi czas obawiałam się storczyków, ale okazało się, że przy spełnieniu kilku warunków są łatwe w uprawie.
UsuńPo pierwsze falenopsisy (te na zdjęciu) potrzebują światła w korzeniach co sprowadza się do posadzenia ich w przeźroczystych doniczkach.
Po drugie nie tolerują twardej wody, umierają od tego, można je podlewać deszczówką (jeśli mieszka się w czystym rejonie i deszcze nie są kwaśne) lub wodą destylowaną, taką jaką wlewa się do akumulatorów i żelazek z parą.
Po trzecie, jako że w naturze rosną w rozwidleniach konarów drzew w lasach deszczowych, podlewa się je raz na siedem-dziesięć dni, obficie, najlepiej zalewając całą doniczkę wodą na 30 minut. Po tym czasie wodę dokładnie wylewa się z doniczki i ustawia się ją tak, by korzenie nie sięgały wody. Podłoże musi przeschnąć przed następnym podlewaniem/moczeniem.
Jak spotkasz się z następnym storczykiem to spróbuj hodować go z uwzględnieniem tych trzech zasad, a na pewno będzie ładnie rósł i kwitł.
pozdrawiam :)
Storczyk przepiekny, taki napuszony, dumny...
OdpowiedzUsuńRozpoczęta robótka zapowiada sie fajnie. Lubie malinowy.
Też lubię malinowy i chociaż nie jest to kolor idealny dla mnie zdecydowałam się na ten sweterek. W końcu jeden malinowy w garderobie może być ;)
UsuńPiękny kwiat... :) i robótki ciekawe się zapowiadają. ..
OdpowiedzUsuńDzięki i serdeczności :)
UsuńNowa robotka, lubie ogladac Twoje dziela. Ja zobaczylam niedawno zdjecie szydelkowego parasola i zapragnelam taki miec. Mam juz odpowiedni parasol teraz musze znalezc odpowiedni schemat na serwetke, duza serwetke ...
OdpowiedzUsuńStorczyki pokochalam calkiem niedawno, bo sa to rosliny jak dla mnie stworzone. Ja niestety mam tendencje do zapominania o pdlewaniu. Swojego storczyka podlewam raz na miesiac, woda z filtra. Niestey nie moga miec ich wiecej bo w moim mieszkaniu nie ma parapetow i dysponuje tylko miejscem na komodzie w sypialni, a tam rowniez koty lubia przesiadywac.
Koronkowa szydełkowa parasolka to coś pięknego. Widziałam kiedyś taką na zdjęciu - cudo. Nie umiem prawie wcale robić na szydełku, na pewno nie tyle, by zrobić taką parasolkę. Chętnie obejrzę Twoją jak wstawisz zdjęcie na bloga.
UsuńSzkoda, że nie masz parapetów na więcej storczyków, ale trudno pozbawiać koty ulubionego miejsca do siedzenia ;)
Przecudowny kwiat! A widok zaczętej robótki dziwnie znajomy ;)
OdpowiedzUsuń