Przejdź do głównej zawartości

Posty

śliwkowo

Kruche ciasto ze śliwkami Przepis na kruche ciasto mam od swojej mamy, ona dostała go od znajomej wieki temu. Sprawdza się z każdymi owocami (w oryginale był z jabłkami). Tutaj wersja ze śliwkami i orzechami laskowymi. składniki: 1/2 szklanki cukru (użyłam trzcinowego) 1 cukier waniliowy 1/2 kostki masła 1 całe jajko 2 żółtka 2 łyżki kwaśnej śmietany 2 szklanki mąki 1 łyżeczka proszku do pieczenia do obłożenia: 70 dkg śliwek 3-4 łyżki mielonych orzechów laskowych wykonanie: Posiekać mąkę, proszek do pieczenia i cukier waniliowy z masłem. Dodać roztrzepane jajko, żółtka i śmietanę. Zagnieść dość szybko ciasto, uformować kulę i wstawic do lodówki na minimum 2 godziny, a najlepiej na noc. Połowę ciasta rozwałkować i wyłożyć nim dno formy (u mnie tortownica 26 cm). Z brzegu uformować wałeczek. Ciasto w formie posypać mielonymi orzechami i ułożyć na nim połówki śliwek pozbawione pestek. Pozostałą część ciasta rozwałkować i ułożyć na śliwkach w formie paseczków lub kształtów wyciętych foremk...

kocanki

Żółte kocanki. Suchutkie kwiatki wyzłocone promieniami słońca. Mają srebrne łodyżki i długie, pokryte siwym meszkiem, listki. Nie potrzebują wody, ani cienia, ani też żyznej ziemi - rosną na piachach, na suchych łąkach, na skrajach sosnowych lasów. Kochają słońce tak, że czasem aż rudzieją od niego przebarwiając w pyszny pomarańcz. Bardzo lubię kocanki...

wtorkowy dzień

Wielka burza nocą, ulewa i niebo jasne od piorunów. Rano - mokry ogród i wierzba wysmagana deszczem. Mokre futerko kotów wracających z porannej przechadzki. Zmywanie po śniadaniu. Planowanie obiadu dla jutrzejszych gości. Poranna kawa wspierana drugą kawą. Późnoletni dzień, zmyty deszczem i prześwietlony słońcem.

wymiankowa wysyłka

Skończone, zapakowane i wysłane :) Wymiankowa praca z Praire Shooler pojechała do adresatki. Bardzo jestem zadowolona, że zdecydowałam się na udział w tej "wymiance" - to świetna zabawa, poznałam nowe wzory i poszerzyłam "horyzonty krzyżykowe". A fakt, że to co robię jest "dla kogoś" tylko pomnożył przyjemność. Tak się spieszyłam pakując, że nie zdążyłam (czytaj: zapomniałam) zrobić zdjęcia. Cóż... zdaża się najlepszym ;P