Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą przez obiektyw

Zimowa zima

 Mamy zimę.  O ile dwa miesiące temu padający śnieg budził radość i ekscytację, to obecnie budzi już zupełnie inne uczucia. Wiem, że nie w całej Polsce tak jest, ale u mnie jak spadł w okolicach 5 stycznia to tylko dopaduje nowy. I jest zimno, nawet do -20 nocą.  Z racji tego, że jest inaczej niż w kilku poprzednich latach postanowiłam wstawić zimowe zdjęcia, żeby pamiętać jak to było.   

Mechelińskie łąki

  Rezerwat „Mechelińskie Łąki” to bardzo ciekawe miejsce. Mimo, że mieszkam dość blisko to nigdy tam nie byłam. Nadrobiłam zaległości i naprawdę było warto. Przez rezerwat prowadzi ścieżka dydaktyczna , prowadzi po miękkim, wydmowym piachu po jednej stronie mając łąki, a po drugiej widok na wody Zatoki Gdańskiej. Co jakiś czas są umieszczone tablice informacyjne, więc można dowiedzieć się ciekawych rzeczy o roślinności i mieszkańcach tych piaszczystych łąk. Od strony Rewy ścieżka ma pokład z desek, tak około 200 metrów, ale przez większość drogi jest piaszczysta. Mikołajek nadmorski Ścieżka znajduje się między Mechelinkami a Rewą, więc zwiedziłam też kawałek Rewy - dokładnie Cypel Rewski, gdzie zderzają się ze sobą wody Zatoki Gdańskiej i Zatoki Puckiej. Wygląda to bardzo dziwnie jak fale wpadają na siebie z dwóch stron.     Wiał silny wiatr i na cyplu było pełno kitesurferów, który pływali/latali jak kolorowe motyle - wygląda to naprawdę super.    

Kolorowe Jarmarki

 Wybrałam się na Jarmark Dominikański i postanowiłam zostawić samochód w domu, bo po pierwsze zaparkować w Gdańsku w czasie Jarmarku graniczy z cudem, a po drugie to ceny parkingów są powalające.  Pojechałam kolejką. Niby nic, ale dla mnie, na codzień poruszającej się samochodem, była to całkiem fajna atrakcja, począwszy od kupowania biletu w automacie ;) Moja stacja Migawki z podróży Na Jarmarku było ciepło - pogoda akurat postanowiła być słoneczna i baaaardzo fajna - no i tłoczno, ale tego się spodziewałam.  Już od kilku ładnych lat Jarmark skupił się na rękodziele i starociach oraz regionalnych smakach, obejmujących zarówno region Pomorza jak i różne regiony świata. Ze swoimi smakołykami pojawili się Włosi, Węgrzy, Tatarzy, Grecy i inne nacje.   i Motława na koniec :)

Wiosna przyszła!

 

Jak dobrze wstać skoro świt!

 Haker obudził mnie po czwartej rano. Cóż zrobić, kocisko miało koszmary albo napad czułości, w każdym razie po pięciominutowym mizianiu poszło zadowolone spać, czego nie mogłam powiedzieć o sobie. Skoro nie mogłam usnąć  - wstałam. Cóż zrobić z tak wcześnie rozpoczętym dniem? Wzięłam aparat i pojechałam robić zdjęcia :D

Haker i wiosenny ogród

Ociągając się i marudząc przyszła wiosna.  Zrobiło się względnie ciepło (w cieniu raptem 12 stopni, ale w słońcu i zaciszu całkiem przyjemne 16), więc Haker postanowił zrobić inspekcję ogrodu. Nasz senior, uzbrojony w krople przeciwko kleszczom, sprawdzał wszystko powoli i metodycznie. Sunął przez trawnik jak tygys: Na nowo ponacierał ogrodowe badyle: Spróbował wiosennej trawy czy już dobra: Dobra! Bardzo dobra, taka akuracik na ząb. Kocisko, jak widać, ma się całkiem dobrze. Jest cotygodniowym pacjentem u PaniWet, gdzie dostaje podskórną kroplówkę, która skutecznie wspiera jego nerki. Poza tym, rano i wieczorem, bierze lekarstwo na nerki i tak turlamy się do przodu.  Poza kotem w ogrodzie szaleją niezapominajki ze stokrotkami i tulipany.

Noworoczny spacer :)

Noworoczny spacer nad morzem.  Nieprzyzwoicie ciepło, bo aż 16 stopni, niwewiadomo jak się ubrać - jedni w bluzach, inni w zimowych kurtkach. Jedni na plaży, inni w wodzie - jak kto lubi. - a wrony siwe urządziły sobie spa w rzeczce przecinającej plażę. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku! :)

wiewiórka

 Przychodzi, przetrząsa doniczki, zabiera orzechy i wcale się nie boi ;)