Radocha z rysowania trwa. Tym razem kłania się jesień, a jakże by inaczej ;) Dysponując raptem sześcioma kolorami (żółty, pomarańczowy, czerwony, fioletowy, zielony i niebieski) i postanowieniem niekupowania następnych penbrush'ów, musiałam troszkę pokombinować z mieszaniem tych co mam. Uzyskałam świetny brąz z czerwonego i zielonego oraz oliwkowy z pomarańczowego i zielonego. Czerwony z fioletem też dodają sobie nawzajem głębi. Co do tematu to jak widzicie, wzięło mnie na wianki - cóż zrobić ;)