sobota, 24 stycznia 2009

bilans

Dłonie obolałe od wygładzania papieru.

Złożone 450 rysunków. Dużych. A0 i A1.
Rozcięty głęboko kciuk, tuż przy paznokciu. Nożyk okazał się ostry jak skalpel.
Kłąb białych pasków papieru - smutne, pokarnawałowe serpentyny - zaściela podłogę. piętrzy się pod stołem, zaczepia przechodzące koty.
Oto bilans ostatnich trzech dni...




1 komentarz:

  1. Trzymam kciuki za to, by paluszek się szybko zagoił :) I mam nadzieję, ze ta kołomyja wkrótce się skończy...
    Co do serpentyn, koty uwielbiają być w ten sposób zaczepiane ;P

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że do mnie zaglądasz :) Bardzo mnie to cieszy, jak i każde kilka słów pozostawione przez Ciebie w komentarzach.
Życzę miłego dnia, pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie :)