sobota, 18 kwietnia 2009

mleko, jajka i pani Mrugalska

Po dłuższych poszukiwaniach źródła wiejskich jajek i prawdziwego mleka udało mi się.
Wczoraj znajoma zawiozła mnie do wiejskiego gospodarstwa, gdzie można kupić te wszelkie dobra.

Gospodyni, czarnowłosa Kaszubka, która na końcu każdego dania dodaje niskie "Jo...", od pierwszej chwili przypominała mi Panią Mrugalską z książeczek B. Potter.
Gospodarstwo duże, zadbane, kury łażące po sporym wybiegu za płotem, po drugiej stronie ogród, z zabudowań muczą krowy i pachnie wsią. Prawdziwa wieś tuż pod miastem.

Wróciłam z dwoma mendlami jaj, litrem świeżego mleka i litrem słodkiej śmietany. Dowiedziałam się też, że mogę również dostać twaróg, kwaśną śmietanę i masło. Zresztą, twaróg mogę robić też i sama, wystarczy kupić więcej mleka.

Połowę mleka nastawiłam na zsiadłe - już okropnie długo nie jadłam porządnego zsiadłego mleka, nie tego czegoś sprzedawanego w kubkach pod tajemniczą nazwą "acidofilne". Szklanki stoją od wczoraj i na każdej jest śmietany na palec grubo.


Będę tam jeździć regularnie.

4 komentarze:

  1. Takie gospodarstwo i mozliwosc zakupienia swiezych, wiejskich produktow, to prawdziwy skarb! Swietnie, ze Ci sie to udalo :)

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz zachwycający blog, Wiewiórko, oczarowało mnie to miejsce i jeśli pozwolisz będę tu częstym gościem.
    Pozdrawiam serdecznie z nad morza.

    OdpowiedzUsuń
  3. # Beo - też jestem szczęśliwa z tego powodu, byłam już po następną partię mleka i dowiedziałam się, że gospodyni robi tez własne masło. Najpewniej się skuszę :)

    # Lemurko - jest mi bardzo miło słysząc/czytając te słowa. Nie masz pojęcia jaka przyjemność mi sprawiłaś i zapraszam Cię bardzo serdecznie :)
    Teraz lecę zajrzeć do Ciebie, bo coś mi mówi, że vbędzie to wielka przyjemność :)

    serdeczności (też z nad morza ;) )

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiewiorko, a gdzie znalazlas ta przedsiebiorcza Kaszubke? Odkrycie rzeczywiscie znaczace. Ja tez uwielbiam takie miejsca. Wyczekuje lata, kiedy bedzie mozna pojsc do okolicznego pana farmera, u ktorego mozna nazbierac sobie truskawek i malin. Pozdrowienia cieple.

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że do mnie zaglądasz :) Bardzo mnie to cieszy, jak i każde kilka słów pozostawione przez Ciebie w komentarzach.
Życzę miłego dnia, pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie :)