niedziela, 9 sierpnia 2009

fotograficznie

Przywiozłam wczoraj do domu trochę zdjęć i dziecko z kanikuły. Dziecko jak dziecko, ale zdjęcia wyszły faaajne.



Aleje starych drzew z tajemnicami skrytymi za zakrętem

~~~~~


Brda z czystą wodą, brązowo-miodowym dnem i wstęgami jasnozielonych wodorostów

~~~~~


Sosnowe lasy, suche, pachnące żywicą, z żółtymi trawami i krzewinkami borówek

~~~~~

Warto było wstać o piątej :)

3 komentarze:

  1. Boże, jak tam pięknie! poczułam jakby znowu były lata 70te...a przyroda dzika i niezestandaryzowana.To cieszy, że są jeszcze takie miejsca, ale nie pisz gdzie- niech to zostanie tajemnicą :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A, juz widze, ze owoce wyprawy sa dostepne. Fantastyczne swiatlo, Wiewiorko! Swietnie udaly Ci sie te zdjecia

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne, skąpane w złotym świetle zielenie :)) Ciesze się, że wyprawa była udana :D

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że do mnie zaglądasz :) Bardzo mnie to cieszy, jak i każde kilka słów pozostawione przez Ciebie w komentarzach.
Życzę miłego dnia, pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie :)