środa, 11 listopada 2009

ogród w listopadzie

Grabiłam dziś liście w ogrodzie i widziałam:
mokrą trawę,
złote monetki listków spirei,
brunatne i skórzaste liście jabłoni i wiśni piłkowanej,
pokładające się pędy rozchodnika zwieńczone bordowymi kwiatami ciężkimi od wody,
niebieskie gwiazdki astrów krzaczastych,
pomarańczowe łupinki czerwonych owoców dławisza
i , na drewnianym stole, złote kule antonówek wśród liści...

3 komentarze:

  1. Bardzo jesienne, ciepłe wrażenia :) Aż miło poczytać szaroburą słotą Wiewióreczko, od razu cieplej...

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak dobrze, że masz ogród; wrażenia nawet w słotne dni niezapomniane:)

    OdpowiedzUsuń
  3. tyle kolorów(u Ciebie)aż nie do wiary że za oknem szarobury (u mnie)listopad. Twoja jesień mi odpowiada.Licze na więcej pozytywnych,kolorowych,wesołych i ciepłych jesiennych wpisów!)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że do mnie zaglądasz :) Bardzo mnie to cieszy, jak i każde kilka słów pozostawione przez Ciebie w komentarzach.
Życzę miłego dnia, pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie :)