poniedziałek, 18 stycznia 2010

rzeźba życia

"Dostrzegał zmianę, chociażby przez porównanie pamięci swoich zamierzeń.(...) Zresztą dokładnie w ten sposób wygląda to u prawie wszystkich ludzi. Z dnia na dzień, z miesiąca na miesiąc, z roku na rok, od Formy do Formy, narzucanych z przemieszania Form zewnętrznych, cudzych... Aż może przyjdzie taki moment w starości, albo i już na łożu śmierci, gdy spojrzawszy wstecz, ujrzymy skończony kształt naszego życia i dopiero zaskoczy nas ta figura: co za maszkara, co za bohomaz, bryła chaosu i przypadku, bez sensu, bez celu, bez znaczenia, bez piękna."

Jacek Dukaj "Inne Pieśni"

4 komentarze:

  1. Nie rozumiem tego cytatu, chyba jeszcze do tego momentu nie doczytałam. Ja dopiero co przyleciałam na pokładzie świni powietrznej do Alexandrii znajdującej się pod anthosem korony kratistosa Nabuchodonozora Złotego mieniącego się wnukiem Alexandra Macedońskiego... o ile nic mi sie nie pomyliło. Jestem pod wrażeniem złotej figury Alexandra na kolumnie i gestu dłoni wygładzającej keros. Bardzo to interesujące, chociaż w osiemdziesięciu procentach niezrozumiałe...
    Jedynie myślę sobie, czytając, na ile silna jest moja Forma? ;-)A czytam z przyjemnością. Ten cytat, który podałaś, jest jakiś smutny, jest w nim rozczarowanie. Ja zaś jestem optymistką, jeśli chodzi o kształtowanie życia. Może ono być zupełnie odmienne od naszych planów i marzeń, ale wierzę, że jeżeli dąży się w określonym kierunku, to wystarczy. Dukaj pisze: "Człowiek dlatego jest człowiekiem, że potrafi zmienić się podług własnej woli, to prawda, ale przecież nie oznacza to, że wszyscy jesteśmy równi boskim wyobrażeniom o nas samych". Tak, ale myślę, że nie trzeba aż tak wysoko mierzyć i tak wiele chcieć, by być zadowolonym ze swojego życia :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja ten fragment, może nie tyle rozumiem ile czuję. Może dlatego, ze życie często takie jest - mówiąc językiem Barbeleka i jemu współczesnych:P - Forma jaka ostatecznie wciąż na nowo przyjmujemy, często jest zupełnie inna niż ta, którą zamierzyliśmy i chcemy przyjąć. Bo inne, Formy, bo my sami często nie znamy dobrze własnej formy, choć wydaje nam się, że jest inaczej, bo to, bo tamto... żałujemy, ze budowaliśmy taką Formę, że poświęciliśmy czas na poznanie jakiejś innej, co nas skrzywiła, że to, że tamto...A rozczarowanie jest, bo sam bohater tej opowieści jest rozczarowany - w pewnym sensie to ciekawe, jak wszyscy główni bohaterowie Dukaja i Barbelek z "Innych Pieśni" i Gierosławski z "Lodu", i Zamoyski z "Perfekcyjnej Niedoskonałości" są w jakiś sposób do siebie podobni...

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie ten cytat z kolei mówi o tym, że warto o tą formę w całości dbać, zeby nie wyszedł z niego jakiś niespójny bohomaz...Starannie wybierać, uważnie żyć, a może Forma nabierze harmonii? :) Coaraz bardziej chcę przeczytać "Inne pieśni" :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A teraz wyruszyłam na dżurdżę, zadziwia mnie panująca w okolicach Skoliodoi kakomorfia :-/ Dziwne to bardzo. Oni tam się zastanawiają nad różnymi możliwościami, przyczynami, i chyba wszystkie w tej rzeczywistości są prawdopodobne. Nie wiem, co się okaże, ale jak dla mnie, to wygląda tak, jakby tam nie działał żaden anthos, a raczej, jakby działał tam anty-anthos - siła niwelująca wewnętrzną siłę istot i rzeczy, która pozwala im zachowywać swoją Formę, tak że istoty i rzeczy tracą swoją właściwą im Formę. Mam wrażenie, że idąc coraz dalej w dżurdżę, bohaterowie zmierzają ku centrum Chaosu, jakiegoś wcielonego pierwotnego Chaosu. No ale to się pewnie okaże, jak przeczytam. A nie powiem, żeby czytało się łatwo... ;-)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że do mnie zaglądasz :) Bardzo mnie to cieszy, jak i każde kilka słów pozostawione przez Ciebie w komentarzach.
Życzę miłego dnia, pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie :)