poniedziałek, 15 marca 2010

leczymy się

Byłam z Kotą u weta i wyszło na to, że prawdopodobnie ma rozedmę sercowo-płucną. Na zdjęciu rtg serce ma wielkie, płyn w płucach i jakieś małe jasne plamki w okolicach oskrzeli.
Więc teraz jeździmy po antybiotyki co 3 dni przez półtora tygodnia, by pozbyć się tego płynu w płucach. Potem będzie następne zdjęcie (będę miała świecącego kota ;) ), by sprawdzić, czy zniknęły te plamki przy oskrzelach, bo od ich obecności zależy diagnoza. Jeśli okaże się, że Kota ma astmę, to będzie dostawać jakieś sterydy na łatwiejsze oddychanie raz na jakiś czas.

Dziś pani weterynarz przed zastrzykami niepewnym tonem spytała: "To jest ten miły kotek?" na co dwie pielęgniarki odpowiedziały zgodnym chórem: "Nie. To jest ten NIEmiły kotek!"


5 komentarzy:

  1. to trzymamy za tego NIEmiłego kotka kciuki :))). musi to być okropnie przykre dla niej, że aż się NIEmiła zrobiła. biedne te zwierzaki, może one są jak filtry i ściągają na siebie choróbska ludzi...

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzymamy wszyscy kciuki za Kotę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Życzę dużo zdrowia Bibi, i moja Mila szczególnie dołącza się do pozdrowień dla Bibi :-)) (ze względu na częściowe podobieństwo charakterów :-))

    OdpowiedzUsuń
  4. Biedna Kota, na pewno bardzo trudno to znosi, a i Wiewiórka wraz z nią...Współczucia dla Was obu i dużo zdrowia. :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Trzymam mocno kciuki za Kote i Ciebie. Duzo sily i wtrzymalosci dla was obojga. :)

    MumakiL

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że do mnie zaglądasz :) Bardzo mnie to cieszy, jak i każde kilka słów pozostawione przez Ciebie w komentarzach.
Życzę miłego dnia, pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie :)