piątek, 11 czerwca 2010

Zielona Żaba i Japończyk

Znalazłam dziś czas i chęci, zwłaszcza chęci ;) , by zrobić kilka zdjęć rzeczom, które ostatnimi czasu wydziergałam na drutach. więc po kolei przedstawiam:

Zielona żaba - bluzka z bawełny 100%. Wzór w listki z jakiejś starej książeczki, druty 3,5, szydełko takiej, jakie akurat pasowało do wykończenia dekoltu. Zużyłam 55 dkg włóczki.


Nie wiem czy będę to nosić, jesli już, to z małym topem pod spodem (już kupiłam), ale przy dzisiejszej temperaturze wizja założenia dwóch bluzek jest przerażająca.

Następny "produkt" to cudownie kolorowy Japończyk czyli szalik

Włóczka japońska NORO, o nazwie Silk Garden - czyż już sama nazwa nie jest cudna? - nr 236 (mieszanka 45% jedwab, 45% kid mohair i 10% wełna jagnięca). Z racji ręcznego przędzenia skręt jest różny na długości, przez co wyrób uzyskuje dodatkową fakturę. Co tu dużo mówić - jest piękna...

Szalik zrobiony jest podwójnym ryżem, na drutach 4,5 i ma długość 105 cm, szerokość 25. Zużyłam 100g włóczki (2 motki)


Na koniec pochwalę się tym, co poczta z e-dziewiarki przyniosła razem z tym pięknym NORO.

Ciemna zieleń to włóczka Shetland (45%wełna, 55% akryl) - Artur wybrał sobie ją na sweter, więc do jesieni muszę się wyrobić.
Morska to Mohair Classic (80%mohair, 20% akryl) - skusiłam się bo wymyślałam sobie taką morską rozpinaną kamizelkę. Myślę, że będzie na jeden guzik lub w ogóle bez guzików.

8 komentarzy:

  1. Ale Cię wzięło na robótki ;) Szal ma przecudowny kolor, myślę, że będzie bardzo do Ciebie pasował.

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszę się, że zamieściłaś zdjęcia Zielonej Żaby, bardzo mi się ona podoba, ma przepiękny kolor :-) i bardzo ładny wzór i bardzo ładne wykończenie dekoltu (szydełkiem?).
    Teraz się zrobiło chłodno, więc możesz mieć okazję pochodzić trochę w swojej zielonej bluzce.

    A szalik Japończyk wywołuje u mnie uśmiech od samej swojej nazwy ;-) a poza tym jest bardzo ładny. Ma kolor morza przy brzegu, zielonkawego od wodorostów, błękitnego od nieba i granatowego wieczorem, z błyskami zachodzącego słońca na wodzie :-) Bardzo ładny.

    A jak się robi ten ryż? (haha, pasuje ryż do japońskiej włóczki ;-)) Ja od jakiegoś czasu robię sobie próbki na drutach, różne proste wzory, takie same podstawy, sprawdzam, co jak mi wychodzi, i taki ryż też bym chętnie spróbowała wydziergać ;-)

    A jeśli chodzi o te nowe włóczki, to ta niebieska jest oszałamiająca :-))

    OdpowiedzUsuń
  3. Miriel - dziękuję za taki długi komentarz :)
    Tak, Żaba jest wykończona szydełkiem przy dekolcie.

    Ślicznie nazwałaś kolor Japończyka - rzeczywiście, wszystko to można na nim znaleźć, nie pomyślałam o tym w ten sposób. wybierając włóczkę starałam się, by była w miarę ciemna i miała zimne kolory. Inne tego rodzaju mają mocne turkusowe, seledynowe lub różowe pasma i mniej by mi pasowały, chociaż bardzo podobają mi się w kłębkach :)

    Ryż to prosty wzór i ma ta zaletę, że gotowa robótka nie zwija się w rulonik jak przy samych prawych czy lewych. Jest kilka odmian ryżu, ale wszystkie robi się na podobnej zasadzie.
    Ryż pojedynczy:
    1 rząd - o.brzegowe,* 1o.prawe, 1 o.lewe*, o.brzegowe
    2 rząd - o.brzegowe, *1o.prawe, 1o.lewe* o brzegowe.
    Powtarza się te dwa rzędy. Cała zabawa polega na tym, by nad oczkiem prawym schodzącym z druty przerabiać lewe i na odwrót.

    Ryż podwójny, smukły (powiedzmy basmati):
    1 rząd - o brzegowe, *1o.prawe, 1o.lewe*, o.brzegowe
    2 rząd - przerabiamy tak, jak schodzą z druta, prawe na prawo, a lewe na lewo
    3 rząd - o.brzegowe* 1o.lewe, 1o.prawe*, o.brzegowe
    4 rząd - przerabiamy tak, jak schodzą z druta, prawe na prawo, a lewe na lewo.
    Powtarzamy te cztery rzędy.

    ryż gruby (arborio):
    1 rząd - o.brzegowe, * 2o.prawe, 2o.lewe*, o.brzegowe
    2 rząd - przerabiamy tak, jak schodzą z druta, prawe na prawo, a lewe na lewo
    3 rząd - o.brzegowe, *2o.lewe, 2o.prawe*, o.brzegowe
    4 rząd - przerabiamy tak, jak schodzą z druta, prawe na prawo, a lewe na lewo

    W tych opisach to co między gwiazdkami *...* powtarzamy na długości rzędu.

    Swoją drogą to przypadek, ze dobrałam wzór o takiej nazwie do japońskiego NORO - szukałam czegoś co się nie zwija, a jednocześnie nie zaburzy zbytnio odbioru kolorów.

    Tak przy okazji - przeglądając archiwalne ANNY (wydawnictwo BURDY z robótkami) znalazłam kilka stron o robótkach na drutach dla leworęcznych. Z obrazkami. Mogę je zeskanować i Ci podesłać - chcesz?

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiewiórko, dziękuję za przepisy na ryż :-) zrobię takie ryżowe próbki i pewnie za jakiś czas pochwalę się moimi próbami dziergania na blogu.
    Nie bardzo jednak je rozumiem... (nigdy nie rozumiałam zadań z treścią z matematyki, to teraz mi trudno zrozumieć przepisy na wzory... ;-)
    Chodzi o to:
    @#@#@#@#@1
    @#@#@#@#@2
    Że nad prawymi robię prawe, a nad lewymi lewe? :-)

    Jakbyś była tak miła i zeskanowała mi te strony dla leworęcznych, to bym była bardzo wdzięczna :-)
    Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miriel - jak skończy się rządek i odwróci robótkę, to te oczka, co były przerobione jako prawe, z drugiej strony robótki są lewymi. Więc nad takim oczkiem, które wygląda jak lewe trzeba przerobić prawe i na odwrót.
    Zasada tego wzory polega na tym, że w kolumnach robótki oczka prawe i lewe układają się naprzemiennie.

    Najlepiej spróbuj coś wydłubać dokładnie w/g opisu, a zasada sama się ułoży :)

    To idę po ta "Annę" :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzięki, może coś wyjdzie... najgorsze, że to mi się wszystko przekręca. Te książki mnie w błąd wprowadzają! ;-))) Jak robię tak, jak mi Gośka pokazała, to się nie przekręcają, a jak robię tak, jak w książce, to się przekręcają...

    Jak robię według książki prawe i potem prawe i cały czas prawe, to się nie przekręcają.
    Ale jak robię te same prawe, potem lewe, potem prawe - to się przekręcają...

    Nie rozumiem tego w ogóle. Więc robię próbki na rożne sposoby i przyglądam się, co z tego wychodzi...

    OdpowiedzUsuń
  7. Witam , zajzalam na te strone ale widze ze ostatni wpis to 2010 rok , jezeli jeszcze wchodzisz na te strone czy mogla bys prosze dac wpis jak sie robi takie fajne wykonczenie przy dole rekawa, twoj zielony sweter dzieki wyglada to bardzo efektownie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam :) Owszem, wpis jest dość wiekowy i komentarze pod nim też ;) Fajnie, że zajrzałaś tak "głęboko" na bloga.
      To wykończenie rękawa o które pytasz to "pikotki rozpoczynające dzianinę", instrukcje jak je zrobić znajdziesz np tutaj -> http://drutpomocniczy.blogspot.com/2012/03/jak-zrobic-pikotki.html w drugiej części wpisu.
      pozdrawiam :)

      Usuń

Miło mi, że do mnie zaglądasz :) Bardzo mnie to cieszy, jak i każde kilka słów pozostawione przez Ciebie w komentarzach.
Życzę miłego dnia, pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie :)