niedziela, 13 czerwca 2010

żółcienie, kremy i miód

To co żółte i kremowe w wiewiórczym ogrodzie.


Swoją drogą, to nazwa wiciokrzew przewierceń nie ma w sobie za grosz romantyzmu. Już lepiej brzmi kapryforium, a najbardziej podoba mi się nazwa, którą nadali tej roślinie Anglicy - 'honeysuckle', co można przetłumaczyć jako "karmiący miodem". Zważywszy na słodki zapach kwiatów i ten kremowy, zdecydowanie jadalny kolor, to taka nazwa ma o wiele większy sens niż używana w Polsce.
No i oczywiście, jest o wiele ładniejsza :)

1 komentarz:

  1. Podobają mi się Twoje zdjęcia kwiatów, a szczególnie pomysł na takie kolorystyczne zestawy. Ja lubię, jak kolory tak ładnie razem współgrają, a tu żółto-zielono, bardzo słonecznie i wiosennie :-) Cieszę się, że u ciebie takie ładne kwiatki kwitną :-)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że do mnie zaglądasz :) Bardzo mnie to cieszy, jak i każde kilka słów pozostawione przez Ciebie w komentarzach.
Życzę miłego dnia, pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie :)