piątek, 17 września 2010

5.30 też godzina ;)

Zaczęłam dzień o 5.30.
Wcześnie, bo Młody miał do szkoły na 7.30. Przy śniadaniu okazało się, że gardło Młodego zbuntowało na całego. Krzywiąc się i pojękując jadł jajecznicę i zerkał na mnie załzawionym spojrzeniem. Rozjaśniło się ono kiedy usłyszał: "Wracaj do łóżka, nie idziesz do szkoły."
Kiedy po pół godzinie weszłam do jego pokoju to spał zwinięty w kłębek pod kocem - więc jednak chory.
W każdym razie, mam dłuuugi dzień wypełniony filiżankami z kawą - zawsze jakiś zysk ;)

10 komentarzy:

  1. Kurczę,w tym roku sezon chorobowy rozpocząl się niepokojąco szybko mój młody zapalenie oskrzeli leży jak śnięta ryba.

    OdpowiedzUsuń
  2. @ Izabela - miło, że zajrzałaś. Właśnie wróciłam z Młodym od lekarza i ma tzw. "ostre gardło" - dostała potężny antybiotyk , który ma go do poniedziałku ustawić do pionu. Ano, zobaczymy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. rozumiem ból Młodego :( i zdrowia życzę i smacznej kawy również :)

    OdpowiedzUsuń
  4. @ Di - dziękujemy - Młody i ja :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj, no cóż, przynajmniej szkoła odpadła:). Choć krótko. Ale że żadna przyjemność leżeć z obolałym gardłem - zdrowia życzę, a Tobie, wiewiórko, dobrego weekendu i kawy zacnej też:)

    OdpowiedzUsuń
  6. 5.30... A więc i taka godzina istnieje. Ja tam nie wiem, ja dziś spałam dwa razy - dwa razy po 6 godzin - i pierwszy raz od tygodnia obudziłam się wyspana ;-))
    Życzę zdrowia Arturowi, a i Ty się przypadkiem od niego nie zaraź! :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam nadzieję, że z Młodym coraz lepiej. Paskudnie jest chorować, ale kiedy można było mieć niejakie korzyści, jak np.nie iść do szkoły ;) chorowanie nie było takie złe ;D
    Zdrowia Wiewióreczko dla Was wszystkich :)

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja wróciłem dopiero ze Starej Obry, po odkryciu kolejnego urokliwego zakątka w naszym kraju.
    Serdeczne życzenia.

    MumakiL

    OdpowiedzUsuń
  9. I jak tam. Młody już zdrowy??

    Serdeczności

    MumakiL

    OdpowiedzUsuń
  10. @ MumakiLu - dziękuję, Młody już zdrowy, dziś poszedł do szkoły wprost na sprawdzian z fizyki :D Ale nie narzekał :)

    uściski :)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że do mnie zaglądasz :) Bardzo mnie to cieszy, jak i każde kilka słów pozostawione przez Ciebie w komentarzach.
Życzę miłego dnia, pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie :)