poniedziałek, 6 grudnia 2010

Ogród pod szkłem

Dziś za oknem zimno i ponuro.
Przypomniała mi się jesienna wizyta w szklarniach Ogrodu Botanicznego w Powsinie. Potężne szklane domu, parne i upalne, pełne tropikalnych roślin i... kotów.
Jednego spotkałyśmy u wejścia do kolejnej szklarni, pogrążonego w półletargu, zamyślonego i kiwającego się lekko w takt swoich myśli. Okupował ławkę.

Dalej, przy ścieżce w głębi, była następna, wolna. Paprocie wylewały się z rabat, łosie rogi zwisały w licznych ampli.

Dalej, nad sadzawką, wrażenie dżungli jeszcze wzrosło. Chciałam posiedziec, poprzyglądac się w spokoju roślinom, lecz niestety, po niedawnym zraszaniu wszystko było mokre i nie było gdzie usiąść. Poza tym w głowie zadzwonił natrętny dzwoneczek, że zraszacze mogą znów się uruchomić...
Zielona dżungla. Coś co wydaje się być nierzeczywiste, kiedy patrzy się na śnieg i suche badyle za oknem.
W Oliwie też jest ogród botaniczny z palmiarnią, lecz niestety całą zimę jest zamknięty dla zwiedzających. Palmiarnia również, bo wejście do niej jest od strony ogrodu.
Szkoda.

3 komentarze:

  1. Takie zdjecia zdecydowanie poprawiaja dzis nastroj :) I rozgrzewaja przyjemnie ;)
    A kociak przeslodki!

    Pozdrawiam Wiewiorko :)

    OdpowiedzUsuń
  2. przysiądę się na tej ławeczce obok koteczka :)pomruczymy i pokiwamy się razem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zobaczyłam ten wpis i jakoś tak mi się milej zrobiło i trochę cieplej :-) Teraz wydaje mi się, że taki spokój panuje w tej szklarni, i te koty też tam sobie tak spokojnie mieszkają. Dobrze, że mają ciepły domek w zimie :-)

    Życzę dużo ciepła, Wiewiórko :-)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że do mnie zaglądasz :) Bardzo mnie to cieszy, jak i każde kilka słów pozostawione przez Ciebie w komentarzach.
Życzę miłego dnia, pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie :)