środa, 15 grudnia 2010

Pani Tycia Myszka - gotowa

"Pani Tycia Myszka była okropnie schludną i drobiazgową osóbką; wciąż tylko zamiatała i odkurzała miękkie piaskowe podłogi.
Czasem jakiś chrząszcz zabłąkał się w korytarzach.

- A sio! A sio! Małe brudne nóżki! - mówiła pani Tycia Myszka i uderzała z hałasem w śmietniczkę."

Beatrix Potter "Pani Tycia Myszka"

Jak widać skończyłam haft. Uprany i uprasowany czeka na oprawienie, tylko najpierw muszę zdecydować się czy zrobić z niego obrazek czy zawieszkę.
Na sukni zamiast francuskich węzełków naszyłam koraliki - tak jest ładniej :)

14 komentarzy:

  1. Pani Tycia Myszka jest przeurocza :-) I ma śliczne różowe koraliki na sukience. I jakie długie wąsy! Bardzo ładne rzeczy robisz, Wiewiórko :-)

    A to tło bardziej mi się podoba niż to poprzednie, i jest tu przestrzenniej teraz, i bardzo ładnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mając TAKIE KOTY wyszywanie myszek jest chyba koniecznością...

    OdpowiedzUsuń
  3. Och Wiewióreczko! Cudowna ta tyci Myszka :) Będzie się pięknie prezentowała w rameczce (czy gdzie chcesz ja trzymać) ;) Wyczekiwałam Twojego wpisu, kiedy też ją skończysz :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Miriel - cieszę się, że pani Tycia Myszka przypadł Ci do gustu (to pewnie dzięki tym różowym koralikom ;) )

    A tło mnie tez wydaje się bardziej przestrzenne, no i może znów padać biały śnieg, a nie błękitny jak na poprzednim :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tatitko - fakt, haft myszki się przydał, bo w domu już jest kilka haftów kocich i aż się prosiło o coś dla równowagi ;)

    Żywe koty nie przejawiają zainteresowania haftowana myszą - żywa lub przynajmniej futerkowa to zupełnie co innego ;)

    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nathalienn - miło mi, że hafcik Ci się spodobał, dziękuję za miłe słowa i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. taka delikatna myszeczka, przeniosła mnie w świat dzieciństwa, świat Muminków ... tam też była mysz , sprzątająca teatr, powódź itd.
    ja też ciągle sprzątam i krzyczę do moich domowych żuczków :) - a sio, a sio !:D
    pozdrawiam
    ps
    koraliki bardzo uatrakcyjniły haft.

    OdpowiedzUsuń
  8. Di - dziękuję za miłe słowa o hafciku :)

    Tez trochę się utożsamiam z Tyci myszką, też ciągle wołam: "A sio, brudne nóżki!" :D:D:D

    OdpowiedzUsuń
  9. A u mnie a sio nie działa ;( okres bunty czy jakoś to tłumaczą lekarze ;) A na koraliki nie zwróciłam uwagi, ale przeurocze (nie kują różowością zniechęcająco więc dlatego ;) Dziękuję za pozdrowionka. Ne zwróciłam uwagi, że padał niebieski śnieg ;( Ale to tło też bardzo ładne :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dla takich ślicznych obrazków chciałabym umiec haftować. Nie nauczę sie juz, nie dla mnie takie maleńkie ściegi. Zazdroszczę.

    OdpowiedzUsuń
  11. Wiewiórko, dziękuję Ci za komentarz we wpisie o Miyavim, odpowiedziałam Ci, ale nie wiem, czy znajdziesz tę odpowiedź ;-) I jakoś umknęły mi komentarz pod wpisem o Therionie, dlatego przepraszam, odpowiedziałam, dopiero teraz, i dziękuję :-) Miłego wieczoru :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jakie ładne! Naprawdę - haftuj wszystkie postaci z Beatrix Potter! I jakie ma łapki różowe! No i minka - istna w rzeczy samej"asioczka", Tycia:P

    OdpowiedzUsuń
  13. This is a very pretty work and the mouse is so cute!

    OdpowiedzUsuń
  14. Olenka - welcome to my blog, nice to see you :)

    I'm so glad you like this little embroidery - thank you :)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że do mnie zaglądasz :) Bardzo mnie to cieszy, jak i każde kilka słów pozostawione przez Ciebie w komentarzach.
Życzę miłego dnia, pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie :)