piątek, 17 grudnia 2010

wdzianko Leśne Licho

Jakiś czas temu zachwyciłam się japońska włóczką Kureyon Sock Yarn. Widniejące na zdjęciu motki skojarzyły mi się z wczesnojesiennym lasem i natychmiast otrzymała imię "Leśne Licho".

/ zdjęcie pochodzi ze strony e-dziewiarka, gdzie kupiłam owe cudo/

Jak przyjechały motki, to udłubałam sobie wdzianko robione od góry - pierwszy raz używałam tej techniki i uważam, że jest to rewelacyjny sposób na pasiaste wyroby. Paski układają się idealnie symetrycznie, co przy tej włóczce ma spore znaczenie, bo, z racji ręcznego przędzenia, posiada ona zmienną grubość nitki, co nadaje wyrobowi ciekawą fakturę.
Różnorodność w fakturze i bałagan w paskach to byłoby za dużo, a tak jest w sam raz.

Zdjęcie na ludziu bez głowy, bo na ludziu lepiej się prezentuje niż na płask ;)


Wdzianko nie ma guzików - zapinane jest na drewniana spinkę. Robione gładkim prawym, plisy z pojedynczego ryżu, rękawy nie zwężane, równej szerokości na całej długości.
Luźne, zabawne, kolorowe - ideał ;)

17 komentarzy:

  1. Swietne! Bardzo mi sie podoba :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. kolorystyka bardzo mi pasuje :)nazwa trochę odstrasza :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super! A wdzianku jeszcze większego uroku dodaje ta drewniana spinka :) Naprawdę super Wiewiórko! A jakie cieplutkie musi być :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo podoba mi się to wdzianeczko.
    I kółeczko z przetyczką też.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czyżby ten ludź to Ty? :-) Nazwałabym ten post: "Licho w leśnym wdzianku" ;-) Bardzo ładny ten sweterek, ma ładne kolory, takie naprawdę leśne :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. pimposhko, Di, Nathalienn i tkaitko - bardzo dziękuję za miłe słowa o Leśnym Lichu ;)
    Co do tego czy jest cieplutkie, to powiem, że jest akurat, bo nie przylega zbytnio więc i nie można się w nim zagrzać.

    OdpowiedzUsuń
  7. Miriel - tak, ten "ludź" to ja :D

    Komentarze poznajdywałam sobie, spokojnie :) Widziałam tę gorączkę wśród wpisów i cierpliwie czekałam na ewentualną reakcję na mój "offtopic" ;)

    uściski :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wdzianeczko bardzo sympatycznie wygląda, wcale nie licho ;-)
    A jak będzie Ci chłodno, to zepnij w pasie a nie tuż pod dekoltem - działa!

    OdpowiedzUsuń
  9. oslun - miło, że zajrzałaś :)
    Pomysł zapięcia w pasie zamiast pod szyją jest świetny - dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Sliczna zta wloczka! Wdzianko oczywiscie rowniez :)

    PS. Tez jestem za zapieciem nieco nizej (lubie takie nieco powyzej talii), ale oczywiscie 'de gustibisus' ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ech, Wiewiórko, to podziwiam Cię za przedzieranie się przez te miyaviowe komentarze ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Miriel - e tam, zaraz "podziwiam" ;) I tak zaglądam kilka razy dziennie żeby zobaczyć, co nowego ;) (ale nie powiem, ze czytam wszystkie komentarze - raczej je "przelatuję wzrokiem" ;))

    OdpowiedzUsuń
  13. Naprawdę?... Bo widzisz, ja właśnie mam mały kryzys w związku z blogiem... :-( Trudno mi to jednak wytłumaczyć, więc chwilowo chyba nie będę nic zmieniać, ale za to wzięłam się za sprzątanie przedświąteczne, to zawsze pomaga :-) to znaczy: sprzątanie pomaga na głowę, w każdym razie jeśli o mnie chodzi :-) Sprzątam na razie w łazience.

    OdpowiedzUsuń
  14. Sprzątanie może być, byle nie za dużo ;)
    Napisałam Ci maila a'propos bloga, trochę się w nim zaplątałam, ale myślę, że zrozumiesz :)

    Swoją drogą, to mnie dobrze zrobił odpoczynek od bloga wymuszony remontem - jakoś teraz sprawia mi więcej radości. Może też potrzebujesz małego odpoczynku od blogowania?

    owocnego sprzątania :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dziękuję, Wiewiórko :-) Chyba nie podejrzewasz mnie na serio, że ja mogłabym sprzątać "za dużo"?... ;-))) Na razie przesegregowałam spineczki i lakiery do paznokci ;-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kolory leśne zaiste i bardzo ładne :) I podoba mi się drewniane zapięcie :D Dobra robota :)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że do mnie zaglądasz :) Bardzo mnie to cieszy, jak i każde kilka słów pozostawione przez Ciebie w komentarzach.
Życzę miłego dnia, pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie :)