sobota, 5 marca 2011

wszystkiego żółtego ;)

Jak to jest, że na przedwiośniu ciągnie do żółtego koloru?
W każdym razie mnie ciągnie.
Jesienią kupowałam cebule bladoróżowych tulipanów, bo wyobrażałam sobie, że będę je chciała oglądać wiosną  -  teraz kupuję żółte zamiast różowych i nie wyobrażam sobie innego wiosennego koloru.
Tulipany stoją sztywno w wazonie i piją wodę jak oszalałe - szklankę dziennie - przez co są dwa razy większe niż kiedy zostały przyniesione z kwiaciarni.


 Chyba zbliża się wiosna.
Jeszcze nieśmiało i z oporami, ale coś w tym musi być. W ogrodzie jeszcze pełno śniegu, ale poranna mżawka, potem troszkę śniegu, po południu słońce zza chmur zdają się zwiastować zmiany. W powietrzu mokro, śnieg w hałdach coraz brudniejszy, a z balkonu kapie woda wypłukując do czystości kamyczki na ziemi.


Na parapecie miniaturowe żonkile wyglądają przez szybę na ogród. Ich ciekawskie mordki intrygują, a kiedy przybliżam się do nich, by  zobaczyć co tam widzą, spowijają mnie delikatnym zapachem, który budzi we mnie tęsknotę za momentem, kiedy będę mogła wyjść do ogrodu chociażby po to, by zrobić porządki po zimie.
A w trawie będą kwitły żółte żonkile :D

13 komentarzy:

  1. śniegu u mnie od bardzo dawna nie ma. słońca żółtego nam brakuje ( dzisiaj było ), różowy na kwiecień zostawmy .pozdrawiam na żółto bez żółci :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowny wpis :) Poczułam prawdziwy powiew wiosny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz racje - polaczenie zolci z zielenia jest wyjatkowo wiosenne i takie 'energetyzujace'! I tulipany i zonkile uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Życzę wiosny i żółtych słonecznych kwiatów :-) Trzymaj się ciepło :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miriel - dziękuję, dziękuję i wzajemnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie tego przedwiośnia ciągnie nie do żółtego, ale w wersji otulającej... do jasnej i ciemnej zieleni (też nowość, co nie? ;D hi,hi). No ale na usprawiedliwienie dodam, że już dawno nie ubierałam się w zielenie :P Ale tulipany i żonkile wyglądają tak słonecznie, że coś niesamowitego! :) Szkoda, ze u mnie nie bardzo miałabym gdzie je wyeksponować no i nie bardzo też mi pasują ^ ^ :D Ale popatrzę sobie u Ciebie to i oczy nacieszę i duszę :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja nie mogę mieć z mieszkaniu kwiatów w wazonach, bo mi koty je wyciągają, rozwlekają po podłodze i gryzą... A tulipany są trujące (żonkile pewnie też), więc niestety...

    Na wiosnę wstawiam w wazon gałązki drzew owocowych i wypuszczają listki, koty i tak te wyciągają i zjadają, ale to przynajmniej im nie szkodzi :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Left Side - mnie ciągnie do każdego wiosennego koloru, tu akurat zachwycam się żółtym, bo taki wpadł mi w oczy, ale jak się pojawią purpurowe krokusy czy niebieskie iryski, albo różowe stokrotki to będę się nimi zachwycać. A bratki! Te to dopiero są kolorowe :D
    Myślę, że po tej długiej bieli i kolorach brudnego śniegu każdy inny witam z ogromnym entuzjazmem :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Miriel - Haker właśnie zeżarł kawałek liścia żonkila i chwile potem rozstał się z nim ;) Tak to już jest z kotami.
    U mnie w kwiaciarni panie wiedzą, żeby nie dawać mi trawy jako ozdoby do kupowanych kwiatów, bo koty mi ją wyciągają, przewracając wazon przy tym, i najadają się a potem... wiadomo ;)

    Gałązki to dobra rzecz, fajnie wyglądają jak puszczają listki.

    OdpowiedzUsuń
  10. O tak, wiosenne kolory: soczyste fiolety krokusów i jasna, młoda zieleń to jest to :D :o Moje koty upodobały sobie kwiatki doniczkowe :| Sadziłam dla nich trawę dla kotów, ale po pierwszej fascynacji rozgrzebują ziemię i wykopują :/ Niedawno znów wysiałam bo nie mogłam upilnować draceny ;) i owszem, zjadały trawę, ale jak zwykle z rozrzutem i roznoszeniem po całym domu :| Takie one są...
    Czekam na wiosnę i na nasiona owsa, bo Miriel raz mi poradziła, żebym wysiała kotom owies, bo jak raz spróbują, to nic już nie będą chciały innego podjadać.
    Kupiłam sadzonkę owsa ozdobnego na Allegro ale to roślina ogrodowa jest i nie przyjęła się mi w doniczce. Może gdzieś ten owies dostanę, skiełkuję i wsadzę do ziemi...:| Na razie nie trafiłam...

    OdpowiedzUsuń
  11. Porcelanko - jako, że zbliża się Wielkanoc to będzie można dostać owies w doniczkach w kwiaciarniach czy w warzywniakach, a może na targu. Zwykle robi on za wiosenną "trawę" jako ozdoba wielkanocnego stołu. Rok temu kupiłam taki swoim kotom i bardzo im się podobał. Postawiłam na podłodze przy balkonie i wtedy faktycznie moja dracena odzyskała trochę spokoju ;)

    Jak chcesz sama hodować to poszukaj owsa na targu, może na takim stoisku z ziarnami i przyprawami? Moja mama kupuje go właśnie na rynku, bo przed Wielkanocą dużo osób go sobie hoduje, a nasiona są tańsze od gotowego.

    pozdrawiam porannie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Porcelanko, u mnie sprzedają torebeczki z ziarnem owsa w sklepach dla zwierząt, jeśli chcesz, mogę Ci kupić i przesłać :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dziękuję Wam serdecznie za wszystkie rady, a Miriel za propozycję zakupienia owsa! :D W tak zwanym międzyczasie poszłam za radą Wiewiórki do pobliskiej kwiaciarni i panie powiedziały mi, że powinien niedługo być. Toteż postanowiłam trochę poczekać. Ale gdyby okazało się, że nic z tego nie wyjdzie (panie coś wspominały o sprawdzeniu w hurtowni) to ja się Miriel do Ciebie uśmiechnę szeroko :DDD (A uśmiecham się jeszcze szerzej na jedną taką przesyłkę, na którą cierpliwie czekam ;)). Tymczasem zostawiam sprawę owsa w zawieszeniu. :)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że do mnie zaglądasz :) Bardzo mnie to cieszy, jak i każde kilka słów pozostawione przez Ciebie w komentarzach.
Życzę miłego dnia, pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie :)