piątek, 21 października 2011

kardigan Leśne Paski skończony


Skończyłam, uprałam, wysuszyłam, pochowałam nitki i jest gotowy. Wesoły kardigan z włóczki Noro Kureyon Sock. 
Robiłam go z dwóch kłębków jednocześnie, zmieniając je co drugi rząd, bo zależało mi na wąskich paseczkach i nie powtarzaniu się ich układu na długości swetra. Dziergany na drutach 3,5mm, ściągacze na 3.0mm, bezszwowy, robiony od góry. Zużyłam 260 gram włóczki, rozmiar M.

10 komentarzy:

  1. Ładny sweterek :-). Skończyłam Listopad, suszy się :). Pozdrawiam, Elżbieta.

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj Wiewióreczko!!
    Sweterek sliczny wydziubałas!
    Brawo, zdolne stworzonko z Ciebie!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam jeszcze pytania:

    - czy ta włóczka to była ta sama w obu kłebkach czy inny numer(kolory)?
    - w którym miejscu zmianiałas nitkę.. pod pachą?

    - i jaki to był numer (-y) tej włóczki?

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakie odjazdowe kolory! Mój ci on jest!!

    OdpowiedzUsuń
  5. jestem pod wrażeniem. chciałabym taki mieć , kolorystycznie ekstra i właśnie poszukuję takiego na chłodne dni.pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Anko - dziękuję, cieszę się, że się spodobał :)

    Elżbieto - dziękuję za miłe słowa :) Fajnie, że skończyłaś Listopad, mam nadzieję, że będzie się dobrze nosił.

    AgaB - mnie kolory też się podobają niezmiernie i dlatego on ci mój jest i już! :D

    Di - dziękuję:) strasznie miło słyszeć/czytać takie pochwały :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Spes - witam na blogu, miło mi Ciebie zobaczyć/czytać i dziękuję za pochwały dla sweterka.

    Sweter jest z włóczki Noro Kureyon Sock nr koloru S236, kupionej w e-dziewiarce.
    Jako, że miałam tylko dwa i pół motka, to robiłam w ten sposób, że najpierw podzieliłam resztkę motka na pół (za pomocą wagi kuchennej) i wyrobiłam ją zmieniając nitkę co drugi rząd, potem podzieliłam motek na pół i dokończyłam korpus.
    Na rękawy pozostał mi ostatni motek, który podzieliłam na cztery kłębki i dobrałam je parami tak, by kolory w nich nie powtarzały się w tych samych miejscach.
    Nitki zmieniałam na brzegu plisy, a w rękawach, które robiłam na okrągło na 5 drutach, od spodu rękawa "pod pachą".

    Ta Noro ma długą zmianę koloru, jest ich aż osiem, więc przy zmianie kłębków co rząd czy dwa, prawdopodobieństwo, że układ pasków się powtórzy jest dość małe.

    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakie guziczki!!! :D :). Całość świetna!

    OdpowiedzUsuń
  9. abigail - te guziczki to była miłość od pierwszego wejrzenia :D Zaczynam podejrzewać, ze to ze względu na nie wydłubałam ten sweter ;D

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że do mnie zaglądasz :) Bardzo mnie to cieszy, jak i każde kilka słów pozostawione przez Ciebie w komentarzach.
Życzę miłego dnia, pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie :)