poniedziałek, 16 kwietnia 2012

(prawie) prywatna wiewiórka

Przychodzi od jakiegoś czasu, ale do dziś nie udało mi się ani razu zrobić jakiegokolwiek zdjęcia. Za to dziś miałam dużo szczęścia i, mimo że pstrykane przez szybę nie są idealne, to grunt, że są!
Przedstawiam Wam naszego regularnego gościa balkonowego - wiewiórkę :) Bo tak! W pewnym sensie mam własną, prywatną wiewiórkę! :D

Kładziemy dla niej orzechy na stół, który stoi na balkonie. Zaczęliśmy gdzieś w zimie, kiedy zauważyliśmy ją w oknie sypialni - ku naszemu zdziwieniu chodziła po ścianie i przeskoczyła nam na tle okna. Niesamowita z niej akrobatka.

W każdym razie dziś przyszła, poczęstowała się orzechem i zjadła go siedząc na barierce. Potem napiła się wody i poszła na stół po drugi orzech. Wtedy pogalopowałam po aparat. Jak udało mi się podejść do okna Wiewiór już nie jadł orzecha, ale rządził się w mojej skrzyni balkonowej zakopując go. Potem udało mi się zrobić jej kilka zdjęć, aż trzaskanie migawki zaniepokoiło ją i stwierdziła, że sobie pójdzie.
I poszła.
A ja wyłożyłam następne sześć orzechów na stół.


19 komentarzy:

  1. urocza, lubię wiewiórki. są miłe i zabawne . ktoś, coś pożarło "moje" koliberki z Kalifornii.obserwowałam na kamerce ,od wysiadywania jajeczek , wyklucie i już prawie były gotowe do opuszczenia gniazda.jestem niepocieszona ...buuuuuuu :((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Współczuję, to bardzo przykre zdarzenie, zwłaszcza, że długo je obserwowałaś, a tu taki zawód :(

      Usuń
  2. Ale ślicznota! Tez bym tak chciała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę się z jej wizyt i mam nadzieję, że dalej będzie przychodzić.

      Usuń
  3. Ale fajna! W Anglii sa tylko szare wiewiórki, które chyba kiedys przyjechaly z Kanady czy jakos tak i totalnie wytrzebily populacje rudych wiewiorek. Ta jest przesliczna!!!!! Ostatnie zdjecie i trzecie od dolu sa SUPER!!!!!! Nie ma to jak dobry aparat co? ;)))) Ja sie tak ciesze z mojego jak dzieciak!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam o tym, że na Wyspie rude wiewiórki zostały wyparte przez szare. Wiem też, że na niektórych wyspach przy Wielkiej Brytanii przetrwały - to zdjęcie takiej wiewiórki zrobione przez osobę, która mieszkała na niewielkiej wyspie u wybrzeży Anglii -> http://islandtime.deviantart.com/gallery/673664#/dx75lz
      Niestety, kilka lat temu przeprowadziła się do Kanady i już nie pokazuje swojej urokliwej wyspy, na której mieszkało około 70 osób. Za to wciąż robi rewelacyjne zdjęcia, warto przejrzeć jej galerię na deviantArt http://islandtime.deviantart.com/gallery/ lub jej stronę http://www.viktoriahaackphotography.com/

      Co do dobrego aparatu to faktycznie, sama przyjemność. Jako, że mój Nikon D80 wciąż jest popsuty wyciągnęłam Nikona D700 z obiektywem stałoogniskowym 50mm i nim robię. Lubię go, a to szkło "widzi" jak ludzkie oko i zdjęcia mają specyficzny nastrój, lecz nie mając zooma czasem nie udaje mi się zrobić zdjęć czegoś, co jest daleko. Muszę naprawić D80, bo to do niego mam obiektyw zoom 18-200.

      A Twój Canon jaki ma obiektyw?

      Usuń
    2. Wiewiórko, moj obiektyw na razie to tylko kitowy (swoja droga jak Brahdelt mi pisala, ze kitowy to myslalam, ze jest do kitu a tu chodzi o to, ze taki co przedawany jest jako zestaw z aparatem hi hi hi). Staram sie uczyc polskiego i agielskiego slownictwa jednoczesnie. Moj kitowy obiektyw wiec to 18-55.
      Na razie jeszcze tak malo wiem, wiec nie ma sensu kupowac nowych obiektywow choc chcialabym wlasnie kupic co Ty masz, ten staloogniskowy co widzi jak ludzkie oko i soczewke macro (zastanawiam sie czy nie zrobic tych zakupow jak bede w stanach ale z drugiej strony to chyba za malo czasu aby swiadomie dokonac zakupu). Na razie, jeszcze przed wyjazdem musze kupic druga karte (pierwsza kupilam w sklepie z aparatem, tylko 4GB bo na amazonie w tej samej cenie moge dostac 16 GB) i jakis pokrowiec/torbe.

      Usuń
    3. 18-55 to bardzo fajny obiektyw, można nim robić zdjęcia krajobrazów na ogniskowej 18 (prawie szerokokątny), a jednocześnie robić zdjęcia "jak ludzie oko" na ogniskowej 50. Myślę, że spokojnie możesz "nauczyć" się aparatu na nim i dopiero jak wyczerpiesz wszystkie możliwości takiego zestawu to można próbować kupować inny obiektyw. Wtedy będziesz już wiedziała jaki typ zdjęć najbardziej chcesz robić i jaki do tego potrzebny Ci jest obiektyw.
      Ja nigdy nie miałam kitowego, bo kupiliśmy samo body i obiektyw 18-200 do niego, bo wiedziałam, że chcę robić głównie krajobrazy. Tyle, że Nikon nie było moim pierwszym aparatem z ustawieniami manualnymi - wcześniej używałam Lumixa Panasonika.
      Pamięć zawsze się przyda, bo lepiej jest nie musieć robić selekcji zdjęć do usunięcia na małym wyświetlaczu aparatu, kiedy zaczyna brakować miejsca a tu jeszcze tyle ciekawych rzeczy do obfocenia.

      Torbę musisz mieć koniecznie, najlepiej taką, w której mieści się również zasilacz, kabelki, pamięć, zapasowy akumulator (to też ważne by mieć dwa, jeden w aparacie a drugi zawsze naładowany ze sobą w torbie)i inne drobiazgi. Dobre jest tez kupić filtr ochronny na obiektyw, by go zabezpieczyć przez przypadkowym dotknięciem palcem - każde czyszczenie obiektywu niszczy powłoki na nim, a filtr to po prostu szkiełko. Dla Canona są np takie -> http://www.cyfrowe.pl/filtry-pokrywki-specjalne-i-ochronne,1,15,260/p/2/Canon.html

      Tak przy okazji, to nie wiem czy Ci pokazywałam swoją galerię zdjęć na deviantArt - jeśli byłabyś zainteresowana i miała chwilę czasu to zapraszam http://wilithin.deviantart.com/gallery/ :)

      pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Ale sliczne polska wiewioreczka. Ale mi sie za takimi stesknilo. Tutaj to take share grubasy mozna tylko spotkac, albo lisy with srodku misstatementa. Jak mieszkalam with Londynie to mialam zaprzyjaznionego lisa, ktory zawsze mnie rano odprowadzal do autobusu. Naprawde ha ha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lis?? To rzeczywiście niesamowite, fajnie mieć takiego "prywatnego" lisa :)

      Usuń
  5. Śliczna! macie własną prywatną epokę lodowcową :)Do mnie na balkon jedynie zimą wpadają grubelki (bo tłuste od dokarmiania) i przez jakiś czas sikorka.
    A poza wiewiórem, co na drutach się dzieje?
    Pozdrawiam z Poznania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jak patrzyłam na nią jak zakopuje tego orzecha, to też skojarzyła mi się z Epoką Lodowcową :D
      Ptaki przychodzą na balkon zima, do karmnika, i dzięki temu, ze mam wokół drzewa to mam najróżniejsze ptaszki: trzy rodzaje sikorek, wróble, zięby, dzwońce, a z większych sroki, sójki, kawki, a nawet dzięcioł. To zaleta mieszkania w otoczeniu dużych drzew.

      Na drutach wciąż się coś dzieje, jak złapię natchnienie (mam nadzieję, że już niedługo) to porobię fotki i wszystko opiszę :)

      Usuń
  6. No to masz swoja prywatną Basieńkę!!
    Jakby to sie dwie wiewiórki nie znalazły;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jakoś samo wyszło, ale strasznie mnie to cieszy :D

      Usuń
  7. Bardzo sympatyczna wiewióreczka :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wiewiórka przeurocza, same rude śliczności :-) Śmiesznie, że Ci w doniczce zakopała orzech :-))) I ten napuszony ogon wygląda niesamowicie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejrzewam, że to nie jedyny orzech, jaki mam zakopany w donicach na balkonie :)

      Usuń

Miło mi, że do mnie zaglądasz :) Bardzo mnie to cieszy, jak i każde kilka słów pozostawione przez Ciebie w komentarzach.
Życzę miłego dnia, pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie :)