środa, 18 lipca 2012

w wiewiórczym ogrodzie

Co dzień pada, więc pracowanie w ogrodzie nie należy do przyjemności. W rezultacie, zostawiony sam sobie, ogród radośnie sobie zarasta, a mnie pozostaje cyknięcie mu paru fotek w przerwie między deszczami.


7 komentarzy:

  1. Super zdjecia! Magiczny ten ogrod! Piekny! Najlepsze jest to pierwsze, z brukowana drozka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ogród śliczny, ale gdzie się podziewają kotki?
    Pozdrawiam
    Jolka Kręzel

    OdpowiedzUsuń
  3. Ogród jak z powieści - tajemniczy :)...

    OdpowiedzUsuń
  4. Ach, w takim ogrodzie bym się zanurzyła i nie wypłynęła.... Super fotki :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ładny, taki zarośnięty ogród :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Patrze na to ostatnie zdjecie i wyobrazam sobie potem, ze spaceruje po Twoim ogrodzie Wiewiorko... Pieknie tu! :)

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że do mnie zaglądasz :) Bardzo mnie to cieszy, jak i każde kilka słów pozostawione przez Ciebie w komentarzach.
Życzę miłego dnia, pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie :)