niedziela, 12 sierpnia 2012

trochę morza i zajawka Tweedy

Krótki wypad nad morze, bo wiało i chcieliśmy sprawdzić, czy fale są duże. Były w sam raz i szumiały jak należy. Przywiozłam trochę piasku w butach i garść morskich fotek.





Na froncie robótkowym praca w pełni. Po krótkim przestoju, kiedy czekałam aż skarpetowe czwórki przyjadą pocztą, dziergałam dziś cały dzień i mogę się już pochwalić prawie skończonymi rękawami.
Jestem bardzo zadowolona z zestawienia kolorystycznego, które wybrałam i z pomysłu na cały sweterek. W czasie mierzenia natychmiast ujawnia swoje właściwości grzewcze, będzie mi w nim przyjemnie ciepło w chłodne dni jesieni i zimy.
Zdjęcie-zajawka, robione w pełnym słońcu więc trochę przekłamuje kolory - ciemny nie jest aż tak głęboki, a jasny jest bardziej niebieskawy, bardziej jak morze na tej ostatniej fotce.


7 komentarzy:

  1. W pierwszym momencie, na pierwszym zdjęciu, myślałam, że to śnieg :D...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))) Nie przyszło mi do głowy, że można tam zobaczyć śnieg, choć piasek był faktycznie prawie biały :)

      Usuń
  2. Ja też w pierwszej chwili na ten "śnieg" z przestrachem zerknęłam :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D Owszem, temperatura nad morzem nie jest powalająca, ale do śniegu to jeszcze trochę ;)

      pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Kocham nasze morze!!!!Piękne zdjęcia:)))pozdrowionka serdeczne:)))

    OdpowiedzUsuń
  4. zbierałaś kiedyś bursztynki ? ja mam kilka , najwięcej jest po sztormie .
    sezon wszelakich robótek rozpoczynam w listopadzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bursztyny zbierałam kiedyś, daaawno. Na plażach w Zatoce nie ma co liczyć na nie, a i na pełnym morzu te plaże gdzie bywam są zbyt mocno uczęszczane przez ;ludzi, by liczyć na bursztyny.

      pozdrawiam :)

      Usuń

Miło mi, że do mnie zaglądasz :) Bardzo mnie to cieszy, jak i każde kilka słów pozostawione przez Ciebie w komentarzach.
Życzę miłego dnia, pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie :)