czwartek, 13 września 2012

lepsze grillowane czy niegrillowane?

Dwa dni temu, jak było jeszcze ciepło i przyjemnie, podwładni zrobili grilla. Oczywiście byliśmy zaproszeni, nawet Chudy. Co prawda on nic nie je, ale chociaż sobie powdychał te piękne zapachy.
Przyszedłem pierwszy, a oni marudzili, że przed czasem i że ich stresuję. Jakie stresuję - położyłem się z boczku, w cieniu i sprawdzałem czy niczego nie zapomnieli. Nie zapomnieli. Na końcu została przyniesiona Bibi - tej to dobrze.
Jak już zaczęło się przyjęcie to zostaliśmy poczęstowani w pierwszej kolejności, jak zwykle. Potem Bibi zerwała się z imprezy - powiedziała, że jest nudno, a poza tym za gorąco w ogrodzie i że czas na drzemke. Jakby nie mogła zdrzemnąć się na trawie. Dziwaczka. Ja zostałem do końca.
Co prawda jak się rozkręcili i zaczęli gadać między sobą to poczułem się troszkę osamotniony - siedziałem za nimi, patrzyłem na nich, a oni NIC!


Później jednak okazało się, że dobrze zrobiłem zostając do końca - znalazłem to mięso, które oni smażą na grillu. Okazało się, że surowe jest chyba jeszcze lepsze, a marynata z jogurtu jest super. Właściwie nie rozumiem, dlaczego oni to smażą.

"Ciekawie wygląda, ciekawe jak smakuje?
"Spróbuję wyciągnąć to łapą..."
"... drugą wygodniej!"

"Mmmm... smaczne, smaczne..."

"Jeszcze tylko marynata została."


 To był najlepszy grill w sezonie szkoda, że ostatni. Niegrillowane mięso jest super, tylko mało zostało. Nic to, odbiję sobie w przyszłym roku, teraz już wiem, że trzeba zacząć od tego surowego.

Trzymajcie się,
Haker

3 komentarze:

  1. Jak widzę grill był bardzo udany :-)
    Madzia**

    OdpowiedzUsuń
  2. Haker, wiesz w tym pudełku były dobre lody , próbowałeś ? :) a z surowego mięsa uznaję tylko tatara i to dobrze przyprawionego. pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że do mnie zaglądasz :) Bardzo mnie to cieszy, jak i każde kilka słów pozostawione przez Ciebie w komentarzach.
Życzę miłego dnia, pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie :)