piątek, 28 września 2012

w ramach wyzwań - Brownie - tyle, że nie ciasto

Zachciało mi się wyzwań.
I rękawiczek.
Tylko żeby nie gryzły i nie były za grube.
No i żeby to nie były jednopalczatki.
Więc robię Brownie - rękawiczki z pięcioma palcami, z czekoladowej malabrigo sock, na drutach 3.5. Jak na razie mam tyle:
Już coś widać ;) Zaliczyłam mały przestój, bo okazało się, że posiadam za mało agrafek w domu. Po wizycie w pasmanterii problem został rozwiązany, więc prace nad rękawiczką ruszają pełną parą.

6 komentarzy:

  1. Jejku! Jakie Ty piękne rzeczy robisz :)... Ach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy będą piękne to się okaże jak je wydłubię - zawsze mogę okazać się krzywe i nienoszalne ;)

      Usuń
  2. przypomniała mi się moja gafa z tymi mine...tzn"muffinkami " :D :D

    OdpowiedzUsuń
  3. zapowiadają się fajnie.
    ja mitenki robię po dwie od razu bo potem nie potrafię w drugiej odtworzyć porządku oczek i rządków pierwszej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję :)
      Ja zapisuję strategiczne decyzje i jako udaje mi się zrobić dwie podobne.

      Usuń

Miło mi, że do mnie zaglądasz :) Bardzo mnie to cieszy, jak i każde kilka słów pozostawione przez Ciebie w komentarzach.
Życzę miłego dnia, pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie :)