piątek, 19 października 2012

nowe robótki

Kremowy skończony, nawet już był noszony, ale zdjęć się nie dorobił jeszcze.

Nepal jest dość gruby, więc z przyjemnością sięgnęłam po pimposhkową cieniznę i zaczęłam chustę Stare Złoto. Po dłuższych namysłach i pruciu urobku trzydniowej dłubaniny zmieniłam druty z 3.5 na 3.0 i zaczęłam od nowa. Na gładko, oczka dobierane przekręcam, by nie było dziurek. Mam zamiar zakończyć pasem z francuza i to będzie wszystko. Ta włóczka jest delikatna, dość śliska w robocie, trudno utrzymać oczka równej wielkości, zwłaszcza, że przez zawartość jedwabiu jest mniej elastyczna niż czysta wełna. Wszelkie kombinacje ażurowe wyglądały na tyle niechlujnie, że nie zdecydowałam się na żadne. Możliwe, że brakuje mi umiejętności. W każdym, razie włóczka świetnie znosi prucie ;)
Robię wolno, uważnie i na razie mam tylko tyle:





 Jednocześnie, a dokładnie wczoraj, zaczęłam pasiasty szal, taki zwyczajny, codzienny.  Wybór kolorów uwzględnia gust osoby, do której szal będzie należał. Mam go już ponad 60 centymetrów, zdjęcie jest z wczorajszego popołudnia.


 Jeśli uda mi się utrzymać tempo dziergania, to skończę go do jutra.

9 komentarzy:

  1. Ja polecam Ci specjalne druty do koronek Addi. Jak robiłam charytatywne Abrazo z czystego jedwabiu to szlag mnie trafiał bo oczka trzeba nabrać luźno i od razu zaczyna się ażur. Masakra, nie mogłam sobie poradzić ani na metalowych ani na drewnianych KP i dopiero the addiki dały radę. Są tępę i do ażurów świetne aczkolwiek część gładką w Abrazo nie robiło się już tak fajnie, właśnie dlatego, że tępe były a przy rzędach skróconych niełatwo jest druty zamienić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za radę, nie wiedziałam, że są specjalne druty do koronek. Rozejrzę się za nimi i zastanowię się, czy je kupić. Prawdę mówiąc nie kocham się w ażurowo-koronkowych szalach - lubię je tylko podziwiać, nosić już niebyt - więc nie wiem, czy będę ich dużo robić. Zresztą jak zmieniłam druty na cieńsze to idzie mi jakoś lepiej, mimo, że są metalowe.
      Skończyłam paskowany szal (suszy się) i teraz dalej dłubię cieniznę ;)

      pozdrawiam :)

      Usuń
  2. A ja proszę o zdjęcia kremowego. Ja go chcę poprostu zobaczyć.
    Mam kremową wełnę, a pomysłu żadnego. Może uda mi się coś podejrzeć.
    Bardzo lubię tutaj zaglądać, bo zawsze znajduje nowe inspiracje.
    Miłego dnia! Pozdrawiam.

    Maria

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się Mario, że lubisz tu zaglądać i dziękuję za miłe słowa.
      Zmobilizowałaś mnie do obcykania Kremowego i zaraz pokażę fotki.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Właściwa ocena estetyki ażuru przed blokowaniem jest bardzo utrudniona, ba, prawie niemożliwa. Dlatego zdecydowanie warto zblokować próbkę. Może zbyt się pospieszyłaś, oceniając tak surowo swoje umiejętności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś w tym jest, ale mnie zawsze szkoda włóczki na próbkę ;) Fakt, że jak oglądam zdjęcia chust ażurowych przed i po blokowaniu to efekt jest krańcowo różny. Na razie mam tylko kawałeczek, zawsze mogę zacząć robić wzór, tylko nie jestem do końca przekonana czy w ogóle chcę koronkowe "coś" na szyję. Na cieńszych drutach dłubie się lepiej, więc na razie dłubię i myślę co dalej ;)

      pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Piękna ta złota włóczka :) A jeśli chodzi o próbki, to ja je zawsze pruję. Zamiast blokowania wystarczy czasem lekko naciągnąć i widać, co z tego wyniknie... Chociaż zablokować na kłębku też można, tyle że potem spruta włóczka ciężko się ponownie przerabia.

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że do mnie zaglądasz :) Bardzo mnie to cieszy, jak i każde kilka słów pozostawione przez Ciebie w komentarzach.
Życzę miłego dnia, pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie :)