środa, 28 listopada 2012

krzyżykowa Ostoja - c.d.

Od ponad miesiąca na drutach nie mam prawie nic. Po wyprodukowaniu kilku czapek i szalików (zdjęć brak, bo nie mam pomysłu na prezentację, no i światło do bani) skończyła mi się chwilowo drutowa wena.
W związku z tym wyciągnęłam nieśmiertelny haft krzyżykowy i zaczęłam cierpliwie zapełniać kanwę maleńkimi krzyżykami. Po miesiącu przybyło ich całkiem sporo i tak sobie myślę, że jakbym utrzymała tempo, to na wiosnę miałabym ukończony obrazek. Jednak nie ma co dzielić skóry na niedźwiedziu, zawsze wena może sobie pójść. Na razie dla porównania dwie fotki.
Było tyle:


Jest tyle:

4 komentarze:

  1. Piękny obrazek powstanie! Podziwiam :). Haft krzyżykowy to może i ja bym potrafiła?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Na pewno być potrafiła - to najłatwiejsza forma haftu (jak dla mnie), wymaga tylko cierpliwości ;)

      pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Zapowiada się rewelacyjnie :D Mam pytanie: ostatnio często na blogach widzę malowane kratki co dziesięć oczek. Sama nigdy ich nie rysowałam. Warto? Nie rozmazują się w praniu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Kiedyś haftowałam bez kratek, ale przy dużych i skomplikowanych haftach, gdzie na jednym centymetrze kwadratowym jest po kilka kolorów, ułatwiają mi one znaleźć się na schemacie.
      Te linie rysuję specjalnym pisakiem lub kredką do haftów - wypierają się w zimnej wodzie (koniecznie BEZ detergentów czy mydła) lub bledną pod wpływem czasu, zależy czego się używa. Kiedyś, na samym początku, używałam ołówka, ale grafit brudzi nitkę i czasem trudno go zeprać z gotowej robotki.
      Te specjalne pisaki czy kredki do rysowania linii pomocniczych można kupić w sklepach z akcesoriami do robótek, czasem trafia się w dobrej pasmanterii lub przez internet.

      Dodatkowo przy skomplikowanych haftach, ułatwiam sobie życie zamalowując na schemacie (ołówkiem) to co już wyhaftowałam - przy tych pomocach haft staje się przyjemnością, a nie ciężką pracą ;)

      pozdrawiam :)

      Usuń

Miło mi, że do mnie zaglądasz :) Bardzo mnie to cieszy, jak i każde kilka słów pozostawione przez Ciebie w komentarzach.
Życzę miłego dnia, pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie :)