piątek, 16 maja 2014

" (...) kobieta z brodą, tłum gapiów ku ekstazie wiodą" ;D




Rodowód mój spod znaku lwa,
a w herbie moim wiatry dwa,
dziś sługa, jutro jaśnie pan,
lecz duch przekory wciąż ten sam,
alchemik szczęścia, fałszerz kart,
połykasz ognia stryczka wart,
szarlatan i zaklinacz wężów,
dostawca rogów zacnych mężów,
czarodziej tonów, żongler słów,
na wozie lub pod wozem znów.
Pogromca na arenach świata,
 nieustraszony dyplomata,
Lecz nie dla sławy ani złota,
diabelska sprzyja mi ochota.

Wielka sława to żart,
książę błazna jest wart,
złoto toczy się w krąg
z rąk do rąk, z rąk do rąk.

Wystarczy magnetyczny wzrok,
by wprawić tłum w hipnozy mrok,
z trapezu wskoczyć w paszcze lwa,
publika gromki aplauz da,
bielona gęba budzi śmiech,
tańczący słoń zapiera dech,
atleta czy kobieta z brodą,
tłum gapiów ku ekstazie wiodą
,
by żyć wystarczy cyrk i chleb
by umrzeć garść ołowiu w łeb,
Kto wygra na arenach świata,
atleta czy tez dyplomata,
Lecz nie dla sławy ani złota,
diabelska sprzyja mi ochota.

Wielka sława to żart,
książę błazna jest wart,
złoto toczy się w krąg
z rąk do rąk, z rąk do rąk...

Bogusław Morka, aria Sandora z operetki "Baron cygański" Johanna Straussa (syna) 

6 komentarzy:

  1. No właśnie, czym tu się ekscytować.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ..' tłum gapiów ku ekstazie wiodą"...
    niewiele trzeba....prawda?

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobre :-] Wielka sława, to żart... dla kobiety z brodą ;-]

    OdpowiedzUsuń
  4. Tylko, że to wcale nie kobieta była ;-))

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że do mnie zaglądasz :) Bardzo mnie to cieszy, jak i każde kilka słów pozostawione przez Ciebie w komentarzach.
Życzę miłego dnia, pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie :)