czwartek, 3 lipca 2014

przyjemne dylematy dziewiarki

Skończyłam Popołudniowy sweter, właśnie się suszy, więc zdjęcia będą później.
Skoro skończyłam robótkę stanęłam przed dylematem "co dalej?". Przegląd szuflady z włóczkami spowodował tylko zwiększenie rozterki. Do wyboru miałam:

- jeden motek Merino Cool Wool, ale to raczej na rękawiczki czy mitenki,
- sześć motków dropsowego Delight'a z przeznaczeniem na sweterek,
- dwa motki Kid-Silk na jakąś zwiewną chustę.

Wszystkie fajne, ale chustę dopiero co robiłam, a i ten Kid-Silk kupiłam raczej z myślą o wydzierganiu z niej prezentu, bo to nie do końca mój kolor. Zielono-granatowy Delight jest cudny, ale mam zamiar przerabiać kardigan z granatowo-niebieskiego Delight'a, więc możliwe, ze połączę te dwa kolory w jednym wyrobie. Kolejnych mitenek z Merino Cool Wool nie potrzebuję, więc motek musi poczekać aż olśni mnie z czym go połączyć.
Wyszło na to, że trzeba poszukać dalej.
Dalej znalazłam cudną wełenkę od Tysi z Yarn And Art . Przyjechała do mnie niedawno (włóczka, nie Tysia :D ) i cieszyła mi oczy niuansami kolorów. Kupiona z założeniem, że będę miała z niej dwa sweterki, a z resztek - po dołożeniu pozostałości po Miłorząbowym sweterku - trzeci. Wełenki są... sami zobaczcie:


Kolor po lewej to Antique Rose, a po prawej Spices.


Po namyśle wybrałam Antyczną Różę, przewinęłam i zaraz zaczynam robić próbkę, bo bardzo mnie ciekawi, jak układają się kolory.

7 komentarzy:

  1. :-))) jak zobaczyłam pierwsze dwie fotki to pomyślałam, że piszesz o mnie... a delight też przeznaczony na sweterek czeka na wenę...
    Róża zapowiada się pięknie:-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Delight kusi oczy a potem kombinuję jak go użyć, by nie wyszły paski :D Jakimś rozwiązaniem jest entrelac, ale mam już taki hipisowskie sweter i na razie nie potrzebuję następnego, a kolejna chusta brzmi nudno... No i tak czas leci, a weny brak :D

      Na Różane wdzianko też się cieszę, chociaż druty 3.0 i ścieg najprostszy z możliwych - prawy dżersej. Po zrobieniu próbki wyszło, ze tylko na nim kolory prezentują się najlepiej, bardziej skomplikowane giną w chaosie odcieni.

      pozdrawiam :)

      Usuń
    2. no właśnie, kolory są pięknie dobrane ale później trzeba kombinować żeby dobrze wyszło :-)) mam już jeden z delight'a ale chciałabym tym razem jakoś inaczej poukładać kolory... i tak czekają blisko rok.

      Czekam na fotki z Różanego:-))

      Usuń
  2. Tez mam Delighta i skonczony bolerko, ale nie pokazywalam go jeszcze na blogu, roz jest piekny ale pociaga mnie tez drugi kolor bardziej,pozdrawiam,ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oba kolory od Tysi są cudne, ale ostatnio robiłam dość długo sweter męża w kolorze czekoladowym i muszę trosze odpocząć od brązów ;)

      Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. widzę, że bardzo lubisz kolorowe , fantazyjne włóczki. Ja pewnie wybrałabym jakieś żywe kolory - odpowiednie do słońca i lata, które zagościło za oknami :) Antyczna Róża to zdecydowanie kolor lata!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, kolory na włóczkach mnie fascynują, chociaż uroda motka nie zawsze przekłada się na urodę gotowego dziergadła. Chociaż w przypadku wełenek YarnAndArt takie coś nie wchodzi w rachubę - wszystko co się wydzierga z jej wełenek jest zachwycające kolorystycznie.

      pozdrawiam :)

      Usuń

Miło mi, że do mnie zaglądasz :) Bardzo mnie to cieszy, jak i każde kilka słów pozostawione przez Ciebie w komentarzach.
Życzę miłego dnia, pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie :)