środa, 27 kwietnia 2016

dzierga się - zajawka

Dawno, dawno temu, jesienią 2012 roku, kupiłam u Pimposhki cudną wełenkę: fingering 4 ply, merino z jedwabiem  (70%/30%), ręcznie farbowana na cudny szmaragdowy kolor.
W pierwotnym zamyśle miał być z niej sweterek, ale dodatek jedwabiu sprawiał, że nitka wyślizgiwała się z drutów, dzianina miała dziurki i wyraźnie nie pasowała na taki projekt. Wełenka czekała w pudle.
W międzyczasie - po dwóch latach leżakowania - zrobiłam z niej chustę Szmaragdowy Miłorząb. Wtedy stwierdziłam, że wełenka na chusty jest świetna.
Nitki dalej leżakowały w ślicznych precelkach, a ja czekałam na natchnienie. No i przyszło - zapragnęłam chusty Echo Flower.
Na razie jesteśmy w fazie poczwarki, ale dzielnie posuwamy się na przód. Będzie piękna :)))


6 komentarzy:

  1. Już się nie mogę doczekać:)Pozdrawiam <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Jejku, jejku to ju tyle lat minęło od moich farbowanek???!!!!! Bardzo lubię wzór EchoFlowers będzie super!

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczności :-) Cudny kolor - będziesz miała piękną chustę :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Szmaragdowy 💚 bardzo lubię ten wzór ale o dziwo żadna z chust które zrobiłam nie jest moja.

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że do mnie zaglądasz :) Bardzo mnie to cieszy, jak i każde kilka słów pozostawione przez Ciebie w komentarzach.
Życzę miłego dnia, pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie :)