czwartek, 21 lipca 2016

małe dziergadełko

Po szydełkowym szaleństwie wróciłam do drutów.
Co prawda piórkowy dalej leży odłogiem (brakuje już tylko pół rękawa), ale zachciało mi się coś wydziergać. Coś małego, szybkiego i miłego w dotyku dla małej dziewczynki.
Najpierw myślałam o sukience, ale w końcu zdecydowałam się  na sweterek, bo ma więcej zastosowań. Wybrałam włóczkę Nako Calico (50% bawełna/50% akryl), tą samą z której zrobiłam Misie Donato. Jest bardzo miła w dotyku i ładnie się "leje". Jako, że mam jej niecałe motki zdecydowałam się na pasiasty sweterek z trzech kolorów. Robię według wzoru na sweterek Sunnyside autorstwa Tanis Lavallee. Ze względu na paski, dzięki którym i tak dużo się dzieje, zrezygnowałam z ozdobnych plis.
Na razie skończyłam karczek, odłączyłam rękawy i zaczęłam tułów.


4 komentarze:

  1. Pięknie się zapowiada ten sweterek :) Też lubię takie robótki , bo szybko widać efekt.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny sweterek :-) Cudne paski.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. A jak skończysz ten sweterek to z chęcią wrócisz do piórkowego:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię takie nie za duże robótki, szczególnie, jak są takie słodkie jak Twoja :)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że do mnie zaglądasz :) Bardzo mnie to cieszy, jak i każde kilka słów pozostawione przez Ciebie w komentarzach.
Życzę miłego dnia, pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie :)