wtorek, 6 września 2016

Męski sweter - wydziergane ( nareszcie! )

Ten sweter robiłam ponad rok! Okropnie długo.
Niby chciałam go zrobić, ale wiele coś powodowało, że robótka szła jak po  grudzie. Myślę, że najbardziej winna jest włóczka - nitka miała jakiś dziwny skręt, który powodował, że zakręcała się sama w siebie, a powstająca robótka skręcała się dziwnie. Martwiło mnie to, ale liczyłam na to, że po praniu to zjawisko zginie.
Udało się. Jak już wymęczyłam przód, tył i oba rękawy, uprałam je i rozłożyłam do wyschnięcia to przykry skręt zginął i, co najważniejsze, nie wrócił po wyschnięciu. Ufff... ;)

Na dół i rękawy użyłam pojedynczego ryżu zamiast ściągacza, a całość zakończyłam i-cordem - ładniejsze zakończenie niż zwykłe prawe i lewe oczka. Plisa przy dekolcie to prawy dżersej  złożony na pół, w miejscu złożenia jest jeden rząd lewych oczek, dzięki czemu ładnie się składa.
Jednym słowem cały sweter wygląda zwyczajnie, ale posiada ładne detale wykończenia.

Zdjęcia robione w słońcu, które wyeksponowało melanż koloru, w rzeczywistości jest bardziej stonowany w kolorze.






dane techniczne:
włóczka: DROPS Karisma superwash firmy Garnstudio (100% wool), 100m/50 gram, kolor nr  75 Petrol Cerice
zużycie: 575 gram, tj. 11.5 motka
druty nr 4.5 i 5.0

12 komentarzy:

  1. Super sweter! Mój Połówkę mnie męczy o swetrzysko... Chyba mnie natchnęłaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Miło być czyimś natchnieniem, choć trochę ;)

      Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Piękne kolory:) Ładnie wygląda:) Oczami wyobraźni widzę taki długi płaszcz z tej wełenki:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noo... płaszcz byłby super, ale potrzeba benedyktyńskiej cierpliwości by wydziergać coś tak wielkiego.
      Dziękuję za miłe słowa i pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Ojojo, a ja mam zamiar płaszczyk wydziergać z tej włóczki, a ty mówisz, że ona jakaś nie tenteges. Dobrze, że po upraniu znika. A sweter cudowny. Świetny kolor wybrałaś świetny, tylko w słońcu nosić trzeba by ten melanż eksponować w 100% bo jest piękny :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)))
      Co do włóczki to nie wiem, czy cała Karisma jest taka - te motki, które kupiłam miały ten zbyt mocny skręt. Nie żeby nitka wyglądała jak sznurek, nie, ale skręcała się w siebie - trudno to wytłumaczyć. Najlepiej obejrzeć dokładnie włóczkę przed zakupem, ale ja kupowałam przez neta, więc...
      Zresztą najważniejsze, że gotowy sweter nie wykręca się.

      Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Ja właśnie też kupowałam przez internet. Obejrzałam swoje moteczki i wydaje mi się, że nie będzie z nimi takiego problemu. Może Tobie się słabiej trafiło. Mam nadzieję, bo co prawda po upraniu nie widać, ale komfort roboty jest większy gdy ładnie wszystko wygląda ;)

      Usuń
    3. No właśnie, komfort robienia jest bardzo ważny - możliwe, ze akurat trafiłam na taką partię, bo nigdy nie słyszałam podobnych uwag u osób robiących z Karismy, wręcz odwrotnie, same pochwały.
      Trzymam kciuki za Twój płaszczyk :)

      Usuń
  4. Fajny sweter. Czy włóczka gryzie ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Gryzienie" to szalenie subiektywne odczucie :)
      Ten sweter z założenia ma być noszony na koszulę, więc "niegryzienie" nie było priorytetem. W każdym razie sprawdziłam na sobie i mogę powiedzieć tak: merino to nie jest, czuje się lekką szorstkość nitki, ale nie można powiedzieć o gryzieniu. Myślę jednak, że na gołe ciało nie będzie zbyt komfortowo, ale już na t-shirt będzie ok.

      Pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Sweter prezentuje sie świetnie, a kolor włóczki cudowny:-) Pozdrawiam serdecznie:-)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że do mnie zaglądasz :) Bardzo mnie to cieszy, jak i każde kilka słów pozostawione przez Ciebie w komentarzach.
Życzę miłego dnia, pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie :)